Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mógł przyjąć, że tylko strugi deszczu
pełznące bez pośpiechu po szybach
zamazywały malejącą łunę miasta

Mógł założyć, że tylko przemoknięte ubranie
skurczone w lodowatym uścisku
powodowało drżenie każdej komórki ciała

Mógł przez otwarte okno
wyrzucić walizkę starych ubrań i wspomnień
by stopiła się z ciemnością minionej szosy

Mógł nawet wmówić sobie
że przeszłość nie będzie miała ochoty
wlec się za nim dziurawą E-65

W żaden sposób nie mógł jednak
znaleźć odpowiedzi
na bezzębne szyderstwo starego taksówkarza
A którą trasą
do tego "Przed Siebie"?

Opublikowano
mógł przyjąć strugi deszczu
pełznące bez pośpiechu
przez malejącą łunę miasta
na szybie

mógł założyć przemoknięte ubranie
skurczone lodowatym uściskiem
i drżenie każdej komórki ciała

mógł przez okno wyrzucić walizkę
by stopiła się z ciemnością

mógł nawet wmówić sobie
że przeszłość nie będzie miała ochoty
wlec się za nim dziurawą E-65

którędy
do tego "Przed Siebie"?

***
ja bym to raczej tak widziała
bez zbyt wielu dopowiedzeń jak np otwarte okno
je4żeli coś przez okno wyrzucać, to jasne, że nie przez zamknięte
itp.

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ina, wydasz oranż na ...rozsady Wani?
    • Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż   Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa.   Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza,   Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy.   Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali.   Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły.   Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli.   I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
    • Andrew   bawiliśmy się w wojnę   damy wyprowadzały wojowników  słuchaliśmy melodii   marsz sokoły nie zginęły   później było normalnie krew siniaki straty pieniężne  źle obstawiony tucznik   teraz za znośne pieniądze  pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aro, zabawa - wab Azora
    • miałam sen że nie było Boga świat w pustkę zaczął wpadać a słowa leciały przez ręce i chwiałam się w posadach
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...