Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale przeskok z nieprzyjaciela do kochania :) ciekawe... 

W jednym z moich ulubionych fimów jest taka scena w której kobieta mówi do mężczyzny, że go kocha, ale już go nie lubi, z naciskiem na "już". 

Czy istnieje przejście pomijające lubienie... ?

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:)  Czasem stopniowo, w miarę poznawania się i wówczas przechodzi się stany pośrednie jak nielubienie i lubienie, antypatia i sympatia etc. Ale u niektórych może to przeskok :)

Co do tego filmu i cytowanej przez Ciebie kwestii... u kobiet to jest możliwe :);)

Również pozdrawiam :)

 

 

 

 

Właśnie tak zdarza się :)

Dzięki 

 

 

 

 

@huzarc :) podziękowania

Gość Radosław
Opublikowano

Myślę, ze kluczem jest otwarcie się. Nie czekanie, aż ktoś inny zrobi pierwszy krok. To wybrzmiewa w tym przekazie. Taka postawa nie jeden raz może nas zaskoczyć. Tym bardziej, gdy mądrość idzie w parze z miłością. 

 

Pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:) tak, lecz w przypadku tzw.nieprzyjaciół - tj.kiedy ktoś nas ewidentnie nie trawi wskazana jest ostrożność (po troszeczku ), bo nagłym otwarciem można jeszcze bardziej zniechęcić... Czasami nawet przez jakiś czas trzeba taką osobę ignorować... ale do czasu :) 

Dzięki i również pozdrowienia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man wolisz komentarz mój (człowieka) czy czata?
    • Deszcz w tym mieście nie obmywał z grzechów. Spływał po rynnach jak ściek, mieszając się na asfalcie z rozlaną benzyną i krwią. W kabinie toalety, pod migoczącą świetlówką, która bzyczała jak uwięziona mucha, sypał proch na brudne wieczko od puszki. Brał kreskę - białą, ostrą autostradę, która obiecywała ucieczkę. Prowadziła prosto w betonową ścianę. Przez sekundę serce biło mu w rytm jazzu, którego nikt inny nie słyszał, a świat nabierał ostrych krawędzi. Ale euforia to tylko pożyczka na morderczy procent. Od miesięcy był pod kreską. Nie tylko w banku, gdzie czerwone cyfry dawno przestały mieścić się w rubrykach. Był pod kreską u samego siebie. Mieszkał w cieniu debetu, w świecie, gdzie nadzieja była towarem deficytowym, a jutro - kolejną ratą, której nie miał jak spłacić. Wrócił do baru. Barman, gość o twarzy wyciosanej w starym granicie, patrzył na niego bez cienia litości. - Ostatni raz, Max - mruknął, stawiając przed nim mętną whisky. - Znowu bierzesz na kreskę, ale ten zeszyt ma swoją ostatnią stronę. A ty właśnie do niej dotarłeś. Max chciał coś odpowiedzieć, obiecać przelew, który nigdy nie przyjdzie, albo wspomnieć o „pewnym" interesie. Nie zdążył. Drzwi baru otworzyły się z hukiem, wpuszczając do środka chłód nocy. W progu stanął mężczyzna w zbyt dobrze skrojonym płaszczu, który zupełnie nie pasował do zapachu taniego piwa i lizolu. Cień przybysza padł na blat, długi i ostry jak nóż egzekutora. Nieznajomy nie zamówił drinka. Wyciągnął tylko gruby, skórzany notes i srebrny ołówek. Spojrzał Maxowi prosto w przekrwione oczy, po czym spokojnym ruchem wykreślił coś w kolumnie nazwisk. - Bilans musi się zgadzać, Max - głos był chłodniejszy niż lód w szklance - Ktoś cię właśnie podsumował, bez możliwości odwołania. W tym mieście nikt nie dostaje nic za darmo. Zwłaszcza czasu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ciężko się trzymać w ryzach :) Milej niedzieli. 
    • @Simon Tracy niesamowity wiersz.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W sumie też filozofia gnostycka. Też zaczynam się skłaniać do takiej wizji tego naszego świata  :) Znam trochę historie katarów, dawno temu zwiedzałam ruiny ich zamków na południu Francji.
    • @Jacek_Suchowicz   Jacku właśnie dlatego uczę się szeptać, szukać przestałem. Mam wszystko:   kawa i papierosy ona jest ogrodem ja jestem tarasem      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...