Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Każdy rozpozna pomnik Neptuna

bo facet trójząb ma w prawej dłoni

rzymski Bóg wody, chmur oraz deszczu

oraz opiekun wyścigów, koni.

 

Ja będąc w Gdańsku chodzę na piwo,

które to piję na wprost pomnika,

którego nieraz prawie nie widać

bo go otacza szczelnie publika.

 

Siedzę i piję, piję i dumam

historia milczy nie wiem, dlaczego

bo choć nie było Długiego Targu

lecz Neptun wpadał tu na jednego.

 

Nie było także Dworu Artusa

lecz jakaś knajpka stała z pewnością,

w której to wyżej wspomniany Neptun

popijał piwko z błogą lubością.

 

Nikt także nie wie, że był hobbystą

więc ja ujawnię jego słabości

on na wyścigach obstawiał konie

poza tym jeszcze pogrywał w kości.

 

Ja także jedną słabość posiadam

lubię w obłokach bujać przy piwie

więc na powyższe nie dam gwarancji

czy to zmyśliłem czy też prawdziwie

 

Boga Neptuna wam opisałem

i przytoczyłem jego przywary

ja już nie będę tego dochodził

bo mi się nie chce, jestem za stary.

Opublikowano (edytowane)

@Henryk_Jakowiec

 

I ja tam byłam, i wodę piłam, 

a to zdarzało się czasem latem;

potężny Neptun turystów witał, 

a ja z podziwem patrzyłam na to. 

 

Chociaż gromiły gwałtowne burze, 

ogień rozdzierał nad głową niebo, 

nie narażałam się Neptunowi, 

tylko spojrzałam sobie na niego. 

 

 

 

 

@Henryk_Jakowiec

 

Różnie to bywa, ja też widuję

- ile to razy w życiu wynika - 

tu czy tam idę, patrzę - amorek

stoi na skwerku i ciurkiem sika. 

 

 

 

Edytowane przez -Marianna__ (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ludzie i budynki, konstrukcje techniczne; Leśnej dziczy zapędy; odruchy mechaniczne     płacze i krzyki;     nawyki behawioralne  Wojny, tchórze, złoczyńcy - Chemiczne leki oralne.   Głazy i oazy, pośrodku pustyni Zdobione witraże; halucynogenne fazy. Fachowcy, stolarze, wybryki     młodzieńcze; beztroskie zabawy   Dźwięki muzyki; Odgłosy sławy. Bomby, napady, wroga zawiści     pokoje kontrakty, rozmowy   Czyny chwalebne i akty nienawiści.   Obce kultury, lokalne stroje Podróże i wyloty; pieniężne machloje Puste ulice, przedmieścia warszawskie   Wiersze i Poezje; dzieła wybitne     trwałość, chaos, niepokój – Pochwały zaszczytne   Śmierci, zabójstwa, szpitalne zgony Szydercy, biurokraci i —     kościelne dzwony.   Wszystko było mi obce – bo Nic nie znaczyło. Wnoszę więc swe zapytanie,     Boś ile warci są „My”?         W oparciu o wiersz Rafała Wojaczka „W śmiertelnej potrzebie" Wraz z pokorną dedykacją do autora.
    • śliskie zmurszałe skały, w srebrnej trwając skali, powinnością zmęczone, brudne tkwią w oddali   woda między nimi śliska, zimna, nie mokra, płynie chytrze, wciąż wspomina każda przebyta,   te stopnie nierówno choć chwalą carpe diem ostatni po ostatnim, brzmi nullus dies est
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze to ujęłaś... bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Również dziękuję ;)   I pozdrawiam       Można tak powiedzieć :) Dzięki za wizytę.   Pozdrawiam :)       Też się nad tym zastanawiałem, ale miał wnieść dodatkową wartość. I teraz nie wiem czy działa... ale na razie go zostawiam :) Dzięki za uwagę.  Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka świat do góry biegunami...;)
    • Czekałam na pociąg, który odjechał minutę przed tym, jak przyszłam na dworzec.    Usiadłam na ławce, z której miłość mojego życia mogła wstać 10 minut wcześniej.    Znalazłam słowa, które zgubiły się 3 lata temu.   Puściłam rękę, która nawet nie chciała trzymać mojej.   Pożegnałam ludzi, którzy nigdy nie powiedzieli dzień dobry.    Wczoraj znowu topiłam się w przeszłości.   Cierpliwość ma mnie dosyć,  ściany mojego pokoju najchętniej by z niego wyszły.    Chcę wydusić z siebie wiersz, którym jeszcze się nie zakrztusiłam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...