Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zestawiłem je w takim porządku, ale nie wiem, czy to nie jest plagiat.
Podobno wszystko już było. Myślę, że nie są warte szczególnego zainteresowania.

Aby zilustrować myśl, którą jakoś tam starałem się przekazać,
posłużę się jednym z najpiękniejszych haiku, jakie znam.
Występujące w nim obrazy wszyscy wiedzieliśmy wielokrotnie.
Ale przyjrzyjmy się, jak je zobaczył autor:

pierwszy szron
ileż roślinek
w tej trawie

/autor: Grzegorz Sionkowski (Sionek)/


pozdrawiam
jul

PS
nieśmiało prosze, by mówić mi po imieniu :-)
Opublikowano

Nie czuję tego haiku...

Jeśli chodzi o żarty, lubię, inteligentne.
Ale żarty na zasadzie - otwórz pudełko z niespodzianką -
a w środku pusto - są śmieszne tylko dla nadawcy. ;o)
Może to dlatego trudno się pozytywnie nastawić.

Ale wracając do samej treści - ja jej po prostu chyba nie rozumiem.
Proszę nie przeżywać zbytnio, pisać następne. :o)

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Będę sie starał nie przyżywać :( zbytnio :)
No cóż treści w tym nie ma. Ot taki obyczajowy reportażyk.

Dzięki za odwiedziny
jul

przy okazji zrobię poprawkę.
( z powodów obiektywnych w pierwszym poscie jest to niemożliwe)


==^=

nowy portfelik
nie mieści się w torebce
- wyjmuje banknot

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I tak też można, a tak przy okazji: jak się pani spało?   Łukasz Jasiński 
    • Ten tekst akurat pani dobrze wyszedł, a czytam tak:   Płakałam w nocy, nie słyszał mnie, unikał spojrzenia - nie chciał widzieć   miłości, a każdy płacz i każdy oddech  był tylko o nim i jęki moje pieśnią    pochwalną - zagrzmiały i przerażał  mnie - jego kamienny spokój - nocny,   już byłam dla niego wspomnieniem, fotografią - poszarpaną fatamorganą...   Mam nadzieję, iż zniknęła u pani samotność...   Łukasz Jasiński 
    • Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka, za długo się nie rozgadam. Co tam, orzechy łupisz lub inne wciąż o ogrodach kwietniowych sadach.   Jeszcze za rękę, magnolia, chłopiec z gitarą na plecach. Z miniatur zamek tak jak był stary fiołkowym runem przy Lelewela.   Spokojne to, co umyka — koci ślad muska parapet. Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkanie drzewa jakby czas statków do dobrych planet.         ***   zaopatrzeni na dzień śniadaniowych płatków w nowych sześć strun                    
    • @Sylwester_Lasota Ładnie dziękuję:-) Pozdrawiam również

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • To tak jak w tej rymowance...   Umarłe motyle systemu   Ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   oni: zamordowali ich - wolność, pozostała tylko piosenka ta i ta i ta, oni: zamordowali ich - wolność,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję...   Łukasz Jasiński (lipiec 2018)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...