Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

W małej izdebce na strychu
pośród pająków rupieci
a niżej w wielkim przepychu
mieszkają ojca znów dzieci

Nikt nie zagląda tu wcale
gdzie cisza długa i głucha
w drewnianym talerzu niedbale
strawa dla z góry starucha

Słowa wędrują po izbie
lecz nikt ich wcale nie słucha
a echo się obok prześlizgnie
i cisza znowu tak głucha

Ten promyk słońca co wpada
skarbem dla tego człowieka
gdy noc zaś ciemna zapada
on nie śpi a tylko znów czeka

A może śmierć się pojawi
skończy się ludzkie cierpienie
samotność rani i rani
nim życie tutaj przeminie

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

tak właśnie wygląda życie

na strychu starego człowieka

smakując gorycz w ukryciu

we łzach na śmierć on czeka

 

odmówić nie miał sumienia

szacunku dla siebie nauczyć

roztropną miłością zmienić

charakter podły zepsuty

 

z kochanych słodkich urwisów

banda egoistycznych chamów

wokoło której świat wisi

szacunek - wyraz nieznany

 

Pozdrawiam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Człowiek trzyma świadomość w rękach, A cały czas go gilgocze. Człowiek się chichra, I chichocze. Jest radosny… Chyba. Bo przecież rusza łapkami! Przypatrz się dokładniej!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ile pamiętam, ta kobieta, gdy wreszcie udało jej się zobaczyć swojego ukochanego, umarła. Tak, jakby prawdziwe szczęście zawsze musiało się wymykać, może po to, aby człowiek nie popadł w pychę? Niektórzy przychodzą po miłość jak po swoje, i mają wszystko. Inni otrzymują ją, i marnują, niszczą, nie umieją docenić. A na końcu przychodzą ci, którzy usiłują te zgliszcza jakoś posklejać i płacą własną bezradnością, bezsilnością za to, co zrobili ci przed nimi. Mimo wszystko jednak miłość jest czymś, co warto przeżyć, nawet za późno...
    • @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję!  Zgadzam się - półśrodki w miłości to najgorsza opcja. Albo jest to ciepło i realność, albo nie ma sensu udawać. Pozdrawiam. :)    @Lenore Grey Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)  @Whisper of loves rain Serdecznie dziękuję! Dziękuję za te słowa. Dokładnie o to mi chodziło - o tę przepaść między słowami a czynami, między obietnicami a obecnością.  Pozdrawiam. :) @Radosław  Bardzo dziękuję! Tak, żadnych substytutów i namiastek. Albo prawdziwa czekolada, albo wcale. Chodzi o autentyczność. Ta metafora z "wyrobem czekoladopodobnym" genialnie oddaje sedno. Pozdrawiam. :) @infelia  @FaLcorN  Bardzo dziękuję! :) Pozdrawiam. 
    • Rzekła jedna tylko kobieta, a pozostałe wyszły z domu robić karierę, podróżować po świecie i cieszyć się życiem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam.
    • @Anton_Borowicz Doceniam, bo kawał roboty

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W wolnym czasie zerknę także na inne prace. Ale proszę szanować Czytelnika, którego Pan zaprasza do... chlewika zamiast na salony. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...