Gość Franek K Opublikowano 4 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2020 (edytowane) Z okazji Dnia Górnika wróciłem myślami do Śląska, gdzie się wychowałem i przywołałem w pamięci obraz pewnej śląskiej piwiarni... U Olesia zawsze leje nawet jak pogoda, można wpaść tam na kufelek i przi nim pogodać Siedzom ślepry tam po szychcie, wpadajom gorole, czas inaczy płynie kiedy piwo leje Oleś. „Siedzom” niy jest tu na miejscu, bo tam niy ma stołków, można jednak sie zasiedzieć, nawet na stojonco. Stojom stoły tu wysokie z mokrymi blatami, na nich rube aszynbechry pynkajom sztomlami. W gynstym, siwym lufcie można powiesić siykiyra. zymftowy na ścianach zokel robi atmosfera, Haziel zaś to ściana płaczu, tak jest nawet lepi, blank to dobre rozwionzanie bo kożdy tam trefi. U Olesia porajcujesz ło wszystkim, co ważne, ło fuzbalu i ło frelkach, ło haji ze sztajgrym. A kej kabze mosz już puste. i pić chce sie dali, wtedy idziesz do szynkorza: - Na krycha mi nalyj. A łon zawsze łodpowiado to samo wesoło: - To mi tukej jom prziprowadź, i niych bydzie goło. Ale leje, wiy że wrócom z bajtlikiym do niego, na Matki Boski Piyniyżny a to pietnastego. U Olesia zawsze pełno, a zaś w Dziyń Górnika, jest tam ciźba niymożebno, niy wciśniesz szpyndlika. Dla niewtajemniczonych dokładam słowniczek :) - śleper - górnik - gorol - przyjezdny na Śląsk - ruby - gruby - aszynbecher - popielniczka - sztomel - niedopałek - luft - powietrze - zymft - musztarda - zokel - lamperia - haziel - ubikacja - blank - całkiem, bardzo - rajcować - plotkować - fuzbal - piłka nożna - frelka - dziewczyna - haja - awantura - sztajger - sztygar - kej - kiedy - kabza - kieszeń - krycha - kreska; tu - kredyt, zeszyt - tukej - tutaj - bajtlik - portfel - ciźba - tłok, w sensie tłumu - szpyndlik - szpilka Edytowane 12 Grudnia 2020 przez Franek K (wyświetl historię edycji)
Gość Franek K Opublikowano 4 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2020 Dzięki Marku. Dołożyłem słowniczek :)
Gość Franek K Opublikowano 5 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2020 @dot. Majom recht :) To tekst raczej nie dla dzieci... Dzięki @Johny :)
Johny Opublikowano 5 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2020 @Franek K Jako mieszkaniec Śląska, choć raczej gorol, dałbym 2 serduszka ale się nie da :D.
Gość Franek K Opublikowano 5 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2020 @Johny To ja odwrotnie. Wyjechałem stamtąd dawno, ale trochę z gwary zostało. A te piwiarnie miały niesamowity klimat. Ta akurat była w Piekarach. Ach, jak to piwko wtedy smakowało :) Dzięki i pozdrawiam.
Gość Franek K Opublikowano 6 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2020 @dot. Nawet R. Riedel śpiewał na początku w gwarze. Spotkałem go kiedyś w autobusie linii 168 w mglisty, jesienny wieczór. Byłem tak zaskoczony, że się nie odezwałem słowem. A i on był jakiś taki nieobecny. Jaki kraj, taki easy rider. Chyba by pasowało coś o tym napisać...
[email protected] Opublikowano 6 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2020 @Franek K Franku spróbuj to samo zrobić po Kaszubsku, jak kiedyś zacząłem i popłynąłem z prądem. Trzymaj się zdrowo.
Antoine W Opublikowano 6 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2020 @Franek K @Franek K Mam dla ciebie słoik wieprzków w cukrze :)
Antoine W Opublikowano 6 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2020 (edytowane) @Franek K Bo na śląsku było dobre piwo, a reszta kraju piła siki z alkoholem :) (Pewex i chyba jeszcze w górach) Przepraszam, przepraszam bardzo, zapomniałem najważniejszego, czyli napisać, że fajny wiersz, oddałeś koloryt i "tyn luft" z tych miejsc, jedna łezka dla ciebie :) Edytowane 6 Grudnia 2020 przez Antoine W dopisałem co zapomniałem (wyświetl historię edycji)
Gość Franek K Opublikowano 6 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2020 (edytowane) @dot. Być może największy w całym PRL-u... @[email protected] Na to się nie piszę, bo się nie znam kompletnie. Już prędzej w jidysz ;) Ty też się 3maj. Dzięki i pozdrawiam :) @Antoine W ; @dot. Moi rodzice nie pochodzą ze Śląska. W rodzinie jest taka opowieść, że zaraz po przyjeździe, mama poszła do warzywniaka, a jakaś pani przed nią powiedziała do ekspedientki "Dejcie mi funt wieprzków". Mama wybiegła przerażona ze sklepu :))))) Dzięki i pozdrawiam. FK. Edytowane 7 Grudnia 2020 przez Franek K (wyświetl historię edycji)
Antoine W Opublikowano 7 Grudnia 2020 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2020 @Franek K :) ślunsko godka to nie tylko germanizmy, jak głosi opinia obiegowa :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się