Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zakupy czy łupy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Halina z Grójca bardzo kochała zakupy.
Bez forsy męża nie wychodziła z chałupy.
W końcu mąż zbankrutował,
babę wyeksmitował.
Teraz Halina daje dziadersom swej (_!_)

 

 

___

28 listopada obchodzimy Dzień bez Zakupów

 

(Komu udało się świętować?)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

dzisiaj widziałam takie hasła: na martwej planecie nie ma mody oraz sale = wyzysk, uwaga defekt nieusuwalny ślad węglowy, nowej planety nie kupisz, block friday szybka moda zabija fajne to osoby były, które takie napisy nosiły, podobało mi się :)

Opublikowano

@Gathas I ja też!

Dziękuję za komentarz i podobanie :)))

Pozdrawiam!

 

@Marek.zak1 Eee, mężczyźni też potrafią znaleźć sobie sponsorke i to niejedną xd

Dziękuję za komentarz i podobanie :)))

Pozdrawiam!

 

@valeria Świetne hasła! Czy zrobiłaś zdjęcia, by wrzucić na fejsa xd

Dziękuję za komentarz :)))

Pozdrawiam!

 

@iwonaroma Miło mi.

Dziękuję za komentarz i podobanie :)))

Pozdrawiam!

 

@befana_di_campi

Dziękuję za komentarz i podobanie :)))

Pozdrawiam!

 

@Antoine W Dziękuję za podobanie :)))

Pozdrawiam!

 

 

 

Opublikowano

A wiesz co!!!!

Ostatnio kliknęłam z ciekawości na liternet i wyskoczyło:

 

Liternet.PL

 


Liternet.pl żyje i mamy nadzieję żyć będzie

 

Wiesz coś o tym?

Tyle wierszy archiwalnych przepadło

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wielka szkoda.

Idem se stond, bo muszę pisać.

Paaa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Ej tam, ej tam. Bez nas nie wiedziałyście, że jesteście... piękne i jedyne. Lusterko tego nie powie :-)  Piękny wiersz, bardzo kobiecy, łagodny i marzycielski - to jest "kobiecość".
    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
    • @Berenika97   Nika. czytam Twój odbiór i mam wrazenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, w którym wiersz przestaje być tekstem, a zaczyna być doświadczeniem. to "nie ma ciebie, więc nie ma mnie” brzmi u Ciebie jak    nie tyle brak, co jakas osobliwa forma pełni  istnienie które nie potrzebuje już nośnika. bardzo poruszyło mnie to Twoje odczytanie miłości jako energii bo ono odbiera jej ciężar gestu a zostawia czyste trwanie. i ten cień, który nie ma się gdzie położyć . pięknie uchwyciłaś jego bezdomnośsc. jakby rzeczywistość została rozpuszczona do tego stopnia, że nawet ślad nie ma już oparcia. Twoja puenta też jest mi bliska: że może zostaje nie tyle ktoś, co samo czucie, ostatnia zdolnosć, która nie wie już, do kogo należy. dziękuję Nika za tę interpretację bo ona nie zamyka wiersza, tylko otwiera w nim jeszcze jedną ciszę.
    • @LessLove   Nie :) nie piszemy dla Was tylko dla siebie:)  śliczny wiersz Nata :) Pozdrawiam!     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...