Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

kto by tam ci uwierzył 

gdy to mówiłeś tu w polsce

i patrzą do dziś na ciebie

uniżenie gdyż tego sobie życzyłeś

koleżko tak ich wychowałeś

 

miałeś swój twardy kanon

aborcja celibat antykoncepcja

jak papierek lakmusowy

mogłeś sprawdzać zaglądając

dobrotliwie w okolice majtek

ufnym i wiernym podczas swoich

licznych i kosztownych wojaży

 

niczym gwiazda roka 

lansowałeś się w okularach bono

pozowałeś na intelektualistę

w istocie będąc tylko

nieugiętym doktrynerem

koleżko regana taczer i degollado

 

dziś przydałby się cud

żebyś nie poszedł do piekła 

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Tekst na ważny temat i to na plus. Jest doktryna kościoła i szef doktrynerem być jednak musi. Może dla świata jest inaczej, ale my tutaj mu wiele zawdzięczamy - nadzieję i wiarę, że komuna jednak upadnie. Jeszcze jedno, o czym mało kto wie, a ja wiem od Jego osobistego przyjaciela. Gdy spytał, dlaczego nie ustąpi, powiedział, muszę być tutaj, tak długo, jak Polska jeszcze nie jest w UE, bo boję, że że polski kościół mógłby wywinąć numer i to storpedować. 

To tak dla rozważenia plusów i minusów. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ja jakoś odnoszę wrażenie że to pozer wszystko co robił było aktorstwem tak i to odbieram, gdyż kk w Polsce to wybitnie jego scheda to jakich ma hierarchów jakie oni mają lęki i na co patrzą przez palce, czego nie tolerują. Więc mówiąc zupełnie szczerze nic mu nie zawdzięczam a żyję już trochę lat żeby wiedzieć co mówię. pozdro

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • dziś albo jutro na bordo papierze muszę się uporać z twą mordą frajerze galaktyka wiruje trapez goni trójkąt wybieram się za morze razem z lotną sójką nie jest to przyjemność duża cały dzień malować stróża i za taki marny zysk zgłębiać jego durny pysk Mars. Jowisz. Neptun. i Egida Zeusa wespół w zespół zrobimy wycieczkę do USA.... a tak w ogóle co w trawie piszczy? aaa... to tylko pasikonik !
    • czerwone klipsy z białym napisem pocałuj tu też   dałeś je jak żart albo test albo coś pomiędzy a ja nie wiedziałam czy to się nosi czy czyta   bo nagle to nie był przedmiot tylko zdanie które ktoś wypuścił na moją skórę   i zaczęłam się zastanawiać gdzie kończy się zabawa a zaczyna decyzja   czy to jeszcze śmiech czy już ruch w moją stronę - nie założyłam ich   ale czasem mam wrażenie że one i tak są na mnie bo „tu też” nie znika kiedy się odwraca wzrok   i najdziwniejsze jest to że nie wiem czy to ty mnie oznaczyłeś czy ja tobie pozwoliłam czytać    
    • @.KOBIETA.   druga strofa intryguje widzę tam i chatynkę z okiennicami, i baśniową wieżę, i pulsujące nocą miasto   (chcę wręcz, żeby to było miasto, którego zapowiedź  pojawiła się na początku)   i wieża   (choć może to być przecież i obiekt  techniczny)   tak czy inaczej wiersz jest baśniowy  i czarująco urbanistyczny   urokliwy  
    • @wiedźma Między Czarodziejką a czarownicą jest różnica -  20 lat     A te „20 lat”… to nie czas to kilka strat trochę ciszy parę niewygodnych prawd i moment kiedy przestajesz bać się własnej mocy   :)
    • @Na liniach czasu Dziękuję i bardzo to doceniam, bo praca nad wierszem nie była łatwa, a właśnie było tak, że chciałem go utrzymać w tym nieco starodawnym tonie, kiedy wiara w Pana Boga była -jak mi się wydaje- większa niż obecnie, a więc to taki hołd dla pana Jana Stoińskiego, ale też i dla wspaniałej pani dr (która prowadziła zajęcia i przeczytała tekst) oraz dla ówczesnego kierownika Katedry Historii Medycyny ś.p. prof. dr hab. med. Romana Meissnera, dzięki którym poznałem w/w tekst: "Modlitwy lekarza nabożnego". Było to w okolicach roku 2001, tekst modlitwy chodził mi po głowie przez następne ćwierć wieku, aż w końcu w okolicach roku 2025 zdecydowałem się napisać wiersz (nie pytaj jaką miałem tremę, żeby go opublikować - bo była to WIELKA trema).   @Alicja_Wysocka A właśnie, że jest przepiękny i już :) - w tym wypadku to ja reprezentuję jury sędziowskie ;) A swoją drogą - zaiste masz wielki talent Alu, skoro lekką ręką i w tak szybki, a jednocześnie wdzięczny sposób potrafisz podziękować wierszem. Pozdrawiam Alu! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...