Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • beta_b zmienił(a) tytuł na został dziki kot na straży
Opublikowano (edytowane)

z deszczu pod rynnę, lecą nieszczęścia parami...

 

najgorsza jest ta świadomość, że ktoś był, patrzył i dotykał - ta kradzież cudzej intymności to wtargnięcie zawsze mi najbardziej nie dawało spokoju, rzeczy jak rzeczy przyszły inne przyszły nowe... byłem wówczas nastolatkiem i pech tak chciał, że z całą rodziną byłem na "aktywnych wczasach (dziewięciodniowych :D ) a złodziejaszki nie tylko splądrowali całe mieszkanie, ale pozasłaniali żaluzje i kilka dni sobie balangowali(opróżnili cały barek - taty) włącznie z wzięciem kąpieli w wannie...  OBRZYDLISTWO! PASKUDZTWO! :D :D :D

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Pan Ropuch Tak, właśnie takie emocje towarzyszą włamaniu. Przechodzę to 3. raz i napięcie związane z przekroczeniem intymności przechodzi we wq.

 

Nie wiem, czy z tekstu można odczytaj zmieniające się uczucia,  gdy to przestaje być śmiesznie. bb

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Czy doceni wyraz wiersza
kto nie igrał ze słowami?
Myśl jest zawsze jako pierwsza,
złodziej dalej nie prowadzi.


Jeśli ściągnie i przetrawi,
dźgnie po sercu ostrym dłutem
znak, że lepszy jest w pisaniu
bo amator idzie skrótem.

Ile razy opisali
zachód słońca czy pejzaże
ale klimat, ten szczególny,
tylko artysta pokaże.

Opublikowano

A ja miałem taką przygodę jakiś czas temu (nie miałem jeszcze wtedy psów, a dzień wcześniej przyszedł SMS o ukrywającym się w okolicy mordercy). W nocy obudziło mnie dziwne stukanie za oknem, które nie ustawało. Wziąłem coś do ręki (chyba pierzchnię) i obszedłem dom dookoła. Nic i nikogo nie znalazłem. Gdy wróciłem z drugiej strony spodziewałem się kogoś czekającego na mnie w środku. Wszedłem do domu z duszą na ramieniu i... nie było nikogo, a stukanie ustało. Zycie to jednak nie film.

 

Pozdrawiam i współczuje wtargnięcia obcego w intymność.

Opublikowano

@beta_b A mnie przed laty złodziej okradł z kolekcji płyt, pełne dyskografie zespołów Pink Floyd, Queen, Jean Michael Jarre, Vangelis, Electrik Light Orchestra, Rush...Myślałem że na zawał zejdę... Jeszcze skubaniec wielką torbę podróżną rąbnął, w którą cały majdan zapakował. I aparat cyfrowy.Współodczuwam ból z Tobą, Beciu, trzymaj się, i pogłaszcz ode mnie kota, pozdrawiam cieplutko.  ☺

 

Opublikowano

Hej. U mnie wiersz wywołał ambiwalentne uczucia. Z jednej strony niezgodę na włamanie, na wtargnięcie i tu idę za PL. Z drugiej zaś, ciekawość jakie to były perfumy. Lekka forma, rytm, i rym. Trzeba dać sobie chwilę, aby stanąć bliżej przy właścicielce mieszkania, co czynię.  

 

Pozdrawiam, dobrego dnia mimo wszystko. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
    • @Starzec   Czyli wychodzi na to, że małżeństwo to pewnik, a Tindera wymyślono wyłącznie dla oczekiwań? Zaczyna to mieć sens.:)))
    • Co dzień warto cieszyć życie być jego tłem kłaniać się mu zawsze być sobą nie bać się wiatrów i mgły   Co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia   Co dzień warto iść śmiało nawet gdy kręta droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi   Co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc czule dziękować za to że jest
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...