Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

przecież gdzieś musi istnieć

wzorzec własnego ja

pierwowzór

model

ideał

 

może

w zasięgu ręki

 

jak odciąć zbędne skrawki

jak wyszlifować szorstkość

 

jak polerować powierzchnię

by sięgnąć po doskonałość

 

nie mów że to niemożliwe

proszę nie studź zapału

 

nie zrażaj

i nie zniechęcaj

 

dopóki szukam żyję

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

@duszka : Dziękuję za Twój głos. :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Masz rację, Duszko - rozpoznanie zagubienia jest najtrudniejsze. Zwłaszcza, kiedy wszystko wskazuje, że idzie się we właściwym kierunku. Wszystko - poza własnym doświadczeniem.

 

Dziękuję i pozdrawiam

 

 

Opublikowano (edytowane)

@WarszawiAnka Witam Cię Aniu ze stolicy - obawiam się że poszukiwanie ideału w sobie, zakończy się fiaskiem - nawet najdoskonalsza kopia MNIE nigdy nie będzie dla mnie do końca doskonałą. Bo nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go,go, go go go.  ;) Są to moje przemyślenia, owocnych poszukiwań życzę, wiersz zgrabny i za to serducho

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Bogdan Brzozka : Dziękuję za Twój głos. :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Poszukiwanie ideału jest wpisane w ludzką naturę. Na tej drodze porażki przeplatają się z sukcesami. Czasami fiasko okazuje się ostatecznie zyskiem, a zysk - przegraną...

 

Dziękuję za refleksje i pozdrawiam

 

P.S. O fiasku mam osobny wiersz...

 

 

Opublikowano

@_Marianna, : Dziękuję za Twój głos. :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Na odpowiedzi czasu nie warto czekać - może je przynieść za późno, albo wcale. Trzeba je zdobywać samodzielnie. 

Zły ideał to perfekcjonizm - ideał na siłę. Peelka wędruje ku własnej, osobistej doskonałości, krok po kroku, potykając się, gubiąc i popełniejąc błędy, ale nie przestając marzyć...

 

Dziękuję i pozdrawiam

 

 

Opublikowano

Często szukamy odniesień. Gdy jest to poparte przyjęciem siebie  z całym inwentarzem, wtedy te poszukiwania mają  głębszy sens, nie będą kompulsją. Wiersz jak najbardziej do przemyśleń. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Dag : Dziękuję za Twój głos. :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pięknie to ujęłaś - i masz zupełną rację. Trzeba głęboko wejrzeć w siebie, by nie dać się zwieść różnym samozwańczym przewodnikom.

 

Dziekuję i pozdrawiam :)

 

 

Opublikowano

@Radosław : Dziękuję za Twój głos. :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Odniesienia są nieuniknione, a nawet konieczne, ale mogą też okazać się niebezpieczne. Trzeba też uważać, aby poszukiwania nie stały się dreptaniem w miejscu, uderzaniem głową w mur. 

 

Dziękuję za refleksje - i cieszę się, że wiersz pobudza do refleksji. :)

 

Pozdrawiam

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...