Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Młody człowiek do mistrza zwrócił się z pytaniem,

- Czy wiesz może dlaczego księża luteranie

i inni też duchowni, mają własną żonę,

a w naszym wszak kościele, to niedozwolone.

- Wiem, o co tobie chodzi, słyszę to po głosie,

nie można żony, ale można mieć gosposię.

Strawę ci ugotuje, dom też ochędoży

wieczorem, po wieczerzy, deser ci dołoży.

Zobaczysz, że celibat aż tak nie przeszkadza,

kiedy twoja gosposia wie, jak ci dogadzać.

 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Marek.zak1 samo zestawienie żony i gospodyni (służącej), nawet w takim żartobliwym kontekście budzi mój głęboki sprzeciw - ale dałam serce, bo wiersz jest dobrze napisany, rytmiczny, dowcipny, fajnie płynie. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Dobry wiersz jednak za krótki. Tajemnica poliszynela jest, że "celibat" to wyłącznie obrona majątku kościelnego. Można by wiele historii wykorzystać, szczególnie rodu Borgiów. A tak to jest dobry, ale jakby nie pełny moim zdaniem. 

 

Pozdro Marek, uwielbiam twój styl i nie zapominam o tym nawet podczas krytyki - zresztą bardzo łagodnej ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki za miłe słowa. To krótki wierszyk, a mocno złożony temat, bo oczywiście kasa jest w tle, a instytucja "gosposi" ma łagodzić krytykę celibatu ze strony księży zainteresowanych kobietami i zatrzymanie ich w stanie kapłańskim. Świetnie to zostało pokazane w "Klerze". Pozdrawiam. 

Opublikowano

Księża, co przed Bogiem wszak czystość ślubują

Do jej utrzymania kobiet potrzebują

Sprzątają więc panie, często na kolanach

Domek jest chędogi - czystość utrzymana

 

 

Opublikowano

Hahaha! W punkt Marek. Dodajmy, że gosposia nie urodzi oficjalnych potomków, którzy mogliby rozdrapać własność Kościoła. 

Ten fakt dotyczył jednak wieków średnich. W tych czasach to kompletna bzdura, której efektem są m. in. tysiące pokrzywdzonych przez księży pedofilii... 

Pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Uściślić? Zważywszy, że nie wszystkie ofiary to zgłaszają to nie nie potrafię tego uściśkić. Według raportu z 2004 roku w przeciągu 50 lat liczba zgłoszonych ofiar wynosiła ok 10 tysięcy. Zważywszy, że celibat został wprowadzony w zdaje się VIII wieku moje 'tysiące ofiar' wydają się mocno zaniżonym szacowaniem. 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
    • [w odpowiedzi na wiersz "[kiedy to wszystko się wreszcie skończy]" autorstwa Michał Pawica]   kiedy to wszystko się wreszcie zacznie jeśli kiedyś się w końcu zacznie/skończymy z oduczaniem milczeniem/się od końca   bo język, który został wyrwany z tobą wciąż liczy, że jest w pełni autotomiczny odrośnie jak jaszczurce ogon: gładki, syczący, dwujęzyczny, czerwony bez białej patyny z całym arsenałem smaczków   <za/pomni o czymś takim jak ageuzja>   posmakuje ziemię - znaczy: skosztuje owoców pracy własnych rąk, które były skłonne po/święcić nienaganną aparycję pa/paznokci - to one drapały ziemię po grzbiecie z  którego za/rosło kiedyś inter/pol/e makami z surową rybą i środkiem usypiającym   po/smaku/je słowo z/ja/wy jawa - nie-sen jawa - wyspa java - język post/rzeczy/wistości ob/jawy: cisza jak makiem zasiał   od/smakuje słowo am-am ale brzmi ono jak ostatnia wola skazanego wykrzyczana za/żądana za/rządzana ost/tatni po/osiłek z maka   więc nie pytam o czym/jest ten wiersz jest jak... "zzz" bz/z/zyczenie muchy z/z/zająknięcie snu z/z/zszargane nerwy z/z/zmowa milczenia niech poezja mówi sama za siebie, niech z/z/z poetą dobierze się jak w korcu maku
    • @Berenika97 piękne! dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @LessLove szarmanckie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...