Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)


Zobacz...
Jakie morze dziś zachłanne -
piach połyka w toń, haustami.
Brzeg rozbija się o fale 
- zawsze dobre w biciu piany 

 

czcze bałwany

 

Słyszysz...?
Nikną ślady wczorajszego
szczęścia - w muszli śpi zwinięte.
Szumem wody kołysane,
czymś - niebyłym, co - nie będzie.


za nic, w świecie

 

Popatrz...
Przypływ zaczął się ślimaczyć.
Utknął brzuchem na mieliźnie. 
A przez palce w oczy piasek
znowu sypnie, nim osiędzie

 

w oku, solą

 

A po molo 
został tylko pół-wykrzyknik 
mewy-śmieszki. W falach, jak liść.
Zawieszony w g-moll punkcik.

 

Między nami 

kropka.


Bez 'i'


.

 

Widzisz...?
 

 

Edytowane przez opal
czyszczenie z kropek :) (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jest wiele lirycznego piękna w tym wierszu.., jednak w moim odczuciu autor (podmiot liryczny) zbyt wtrąca sie w jego odbiór, zbyt prowadzi, co zabiera mi trochę wolność i przez to radość odbioru. Pozwolę sobie Ci pokazać, jakim bym go z wiekszą przyjemnością czytała:

 

morze dziś
piach połyka w toń, haustami.
Brzeg rozbija się o fale...

Nikną ślady wczorajszego
szczęścia - w muszli śpi zwinięte.
Szumem wody kołysane.


Przypływ
utknął brzuchem na mieliźnie. 
A przez palce w oczy piasek
znowu sypnie, nim osiędzie

 

...w oku, solą...

 

...A po molo 
został tylko pół-wykrzyknik 
mewy-śmieszki. W falach, jak liść...
Zawieszony w g-moll punkcik...

 

Między nami

kropka.
Bez 'i'

 

Zdaję sobie sprawę, ze może to dla Cebie za bardzo odbiegać o Twojego stylu, Twojego wewnętrznego, "lirycznego głosu", ale czasem wkradnie się w niego jakaś mała przesada. Ale Ty to rozpoznasz i zdecydujesz najlepiej. :) Pozdrawiam :)

Opublikowano

@duszka Cieszy mnie, że czytasz po swojemu, mimo mojego prowadzenia

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Wyszedł całkiem inny wiersz
Odpowiem tak: jeśli chciałabym napisać biało, a tym bardziej miniaturę, na pewno byłoby więcej oddechu i luzu dla czytelnika, przestrzeni interpretacyjnej.
A tu - miało  być  (melo)dramatycznie, z przesadą, przyznaję. I tak, prowadzę czytelnika, interpunkcją i weryfikacją wymuszając interpretację, by (w moim zamyśle) odczuł emocje i melodię tego wierszydeŁKA. 
Pozdrawiam serdecznie Dobrego Duszka, Monika

@Waldemar_Talar_Talar Zatem - dziękuję, nie - mimo wszystko, tylko - po prostu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...