Dekaos Dondi Opublikowano 6 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2020 ––?/–– wyśniłeś życie w tym śmierciopaku szybują wszyscy w kółko na przemian koła zębate szarpią wciąż przyszłość dla jednych niebo dla drugich ziemia chichoczą klauny co mogą wszystko one tu rządzą wesołą czystką z głośników słychać muzykę ładną jednym ciasteczko lub ciernie w gardło chmury rozkładu nad karuzelą wyrzuca wielu jak szmaty w błoto pełzają wolno pragnąc oddechu inni wirują nie wiedząc po co nie ważne czy geniusz czy jest idiotą lecą niewinni zarazy nowe jedno ich łączy no jasne… game over tam siny język nie chce się schować choć wypowiedział już wszystkie słowa gościu zaplątał gardziołko w łańcuch ten go udusił więc cuchnie w tańcu starsi młodsi i dzieci małe żywią nadzieję chcą jeszcze poszaleć lecz ona żarłoczna wysysa człeka na domiar złego dupę przypieka to klauny trzymają z uśmiechem w rękach co nosem czerwonym można usmażyć flaki zapętlać widzą tabuny trupów pogięte tańczą wesoło plamy pośmiertne spadają skrawki z tamtego trupa siła rozkładu od środka rzuca ze stada rusztowań zlatuje mięsko szkielety z zimna kostkami trzęsą na twardych siodełkach zgrzytają miednice piszczele czaszki przebrzmiałe życie aż kiedyś na pewno wcale na trochę ruch wszelki ustanie sklejony prochem * podobno gdzieś tam jest karuzela wciąż wiruje lecz nikt nie spada choć dech zapiera a w ciemnym dole tam ich koniec leżą klauny do cna zwęglone
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się