Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Boża krówka, w czarne kropki,

zbiera z łodyg zielone snopki,

snopków brakło, wyzbierała,

a więc sobie odleciała.

 

Obrzydliwa gąsienica 

spadła gdzie jest potylica 

i mi wlazła za koszule,

teraz swędzi, co za bóle.

 

Lis, jak lis, chytry zwierz,

może da się zjeść, jeż 

ale jeż się w kulkę zwinął

nos zabolał, lis zaginął

 

Ruda, ależ sprytna w lesie 

która coś tam w woreczkach niesie,

i po jednej i po drugiej 

bojąc się zimy długiej.

 

Biedronka, gąsienica,

lis, wiewiórka, dżdżownica,

o której nie wspomniałem,

one Bożym ideałem.

 

 

Edytowane przez Gabrys (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Gabrys rozwiń, dopracuj i przede wszystkim dodaj puentę a będzie fajny wierszyk dla dzieci. Ja się uśmiechnęłam. Pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pełen humoru, otwarty i żwawy wiersz, w którym czuję miłość do natury, i w którym ja osobiście znajduję puentę - w ostatnim wersie. :) Tak mie się spodobał, ze pozwolę sobie dla przykładu nieco wyrównać mu rytm, który jest tutaj według mnie bardzo dobrym nośnikiem treści:

 

Boża krówka, w czarne kropki,

zbiera znów zielone snopki,

z łodyg wszystkie wyzbierała,

a więc sobie odleciała.

 

Obrzydliwa gąsienica 

spadła gdzie jest potylica 

i mi wlazła za koszule,

teraz swędzi, co za bóle.

 

Lis, jak lis, to chytry zwierz,

może jeż da mu się zjeść

ale jeż się w kulkę zwinął

nos zabolał, lis zaginął

 

Ruda, ależ sprytna w lesie 

coś w woreczkach swoich niesie, (bez "tam" i "która")

i po jednej i po drugiej 

bo się boi zimy długiej.

 

ta biedronka, gąsienica,

lis, wiewiórka i dżdżownica,

ta o której też wspomniałem,

one Bożym ideałem.

 

Słowa, które zmieniłam lub dodałam są pogrubione. Wygląda to na dużo, ale są to tylko drobnostki potrzebne do zachowania rytmu, który wybrałeś dla Twojego wiersza. Pozdrawiam :)

 

.

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@GabrysPrzyłączę się do Duszki jeśli mogę ?:)

 

Boża krówka, w czarne kropki,

znów zielone składa snopki,

z łodyg wszystkie wyzbierała,

póżniej sobie odleciała.

 

Obrzydliwa gąsienica 

spadła gdzie jest potylica 

no i wlazła za koszulę, (wlazła właśnie za koszulę)

teraz swędzi, co za bóle!!.

 

Lis, jak lis, to chytry zwierz,

może jeża da się zjeść ?!

ale jeż się w kulkę zwinął

nos zabolał, lis zaginął

 

Ruda, ależ sprytna w lesie 

coś w woreczkach swoich niesie, (bez "tam" i "która")

i po jednej i po drugiej 

bojąc bardzo zimy długiej.

 

ta biedronka, gąsienica,

lis, wiewiórka i dżdżownica,

ta o której też wspomniałem,

one Bożym ideałem.

 

:)))

Opublikowano (edytowane)

@Pan Ropuch @lich_o Dziękuję Wam za miłe słowo, ale chcę zaznaczyć, że gdy odważam się na taką małą "operację" czyjegoś wiersza, to staram się to robić ostrożnie - tak, żeby nie zmienić stylu wyrażania się autora, który jest dla mnie bardzo cenny. A styl @Gabrys Gabrysia szczególnie mi się podoba, jeszcze nie potrafie dobrze rozpoznać, dlaczego, ale przepadam za jego wierszami. Tak, Gabrysiu :) Pozdrawiam wszystkich Panów. :) :) :)

 

 

.

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_WysockaMyślałam o świetle, skoro w tytule pojawia się księżyc. Światło miłości? Wtedy wszystkie strofy układają się w spójną, ciepłą całość. Wiersz doprecyzowuje, dookreśla miłość, ukrytą w obrazie księżycowego blasku, za pomocą kolejnych metafor. W pierwszej strofie wskazujesz na to, że światło pojawia się nagle, samoistnie, jak nieoczekiwana odpowiedź na dotychczasową pustkę. Druga uzupełnia pierwszą. Trzecia bardzo ładnie komponuje się z księżycem - światło, które trwa, rozświetla ciemność, noc może być też rozumiana niedosłownie, jako uśpione emocje. Ważne jest odrzucenie wszystkiego, co nadmiarowe albo powierzchowne. W czwartej - ukryty brak, czyli znów pojawia się nawiązanie do pustych miejsc i motywu ich wypełniania. Niezatrzymany wiatr i taniec na wietrze - symbolizuje, wg mojej intuicji, wolność. Jeśli iść tropem uczuciowym - podkreśliłabym też na pewnego rodzaju nieprzewidywalność. To jest coś, czego nie da się kontrolować, ale można się tym nasycać i czerpać szczęście, odnajdować pełnię. Sama końcówka definiuje bezpieczeństwo. Dom, port - nie ze słów, ale z czystego światła. Bardziej, niż na namiętności, utwór w moim odczuciu koncentruje się na spokojnym komforcie i wrażeniu, że mamy do czynienia ze swoistym przelewaniem się, przemieszczaniem energii do przestrzeni (duchowych, emocjonalnych), w których jest najbardziej potrzebna.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje za miły odbiór i szczery komentarz -                                                                                           Pzdr.serdecznie. Witaj - ja tak jak napisałaś w komentarzu - w domu czuję się najlepiej -                                                                                                       Pzdr.uśmiechem. @Berenika97 - @hollow man - dziękuję - 
    • @Charismafilos  Witam                      Dziękuję bardzo za miłe słowa o moim wierszu.                                Miłego dnia . Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ;)       @Berenika97 :))  Ślicznie dziękuję        @wierszyki :) dziękuję       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...