Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Konieczny do spełnienia, jesli chcę dalej żyć.., dlatego taki "nakazowy". To chyba wola zycia nim przemówiła. Dziękuję Ci za wczucie się i refleksję. Pozdrawiam :)

.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tak, on naprawdę rozjaśnia :) Lecz w tym opisanym przypadku "sprawca" jest we mnie - moje własne myśli. Rozjaśnić je lub się ich pozbyć wymaga zdecydowania i pracy. Podjęłam sie tego. Dziękuję Ci za ciekawy komentarz i pozdrawiam :)

.

 

 

To miłe :) Nawzajem!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tą dematerializacje „myśli” przeprowadzasz poprzez skojarzenia, więc ja ułożyłem sobie taki proces.

 

(Atrybuty skojarzeń wytłuszczone):

 

barwa – są czarne

nadmiar – nadto ciężkie

ruch w przestrzeni – wstanę

zamiar – podrę je

rozdrobnienie – na strzępy

lewitacja – niech odlecą

ucieczka – z pierwszym wiatrem

anihilacja – w nicość

 

Proces:

 

Barwny nadmiar ruchu w przestrzeni w zamiarze rozdrobnienia i lewitacji w ucieczce do anihilacji

 

Super. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wusłuchałam i poczułam do głębi... Dziękuję :)

.

 

Tak, w tej metodzie skojarzeń leży rowiązanie.., a ich atrybuty znjduja się w moim wierszu ... Już samo słowo "dematerializacja", które w związku z nim (w Tobie) powstało, ma moc sprawczą. Czuje ją. To ciekawe, zajmę się tym. :) Dziękuję!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota   Wiersz o wyraźnym romantycznym nerwie - bliżej mu do Mickiewicza niż do współczesnej ironii. Jest tu wizja zbiorowego obłędu, pochodu ku przepaści, w której jednostka traci twarz i życie jeszcze przed upadkiem. Bardzo mocne są obrazy „upiornej mary człowieczej” i tłumu podobnych postaci - działają jak moralitet, nie reportaż. Rytm i rymy nadają całości balladową, niemal apokaliptyczną tonację. Finał celny i gorzki: to nie śmierć jest tu tragedią, lecz fakt, że człowiek już wcześniej przestał być żywy. Wiersz ciężki, mroczny, konsekwentny - niepokojąco aktualny.   Takie bardzo lubię.
    • @infelia odśnieżone szufelką:) Choć dalej pada, na dnie powstał lód, gimnastyka przy tym niezła i musiał się mocno czego trzymać, bo ślisko, a ostatnio ludzie wypadają z niskim balkonów :) Moja wnusia nauczyła się hu hu ha nasza zima zła i tańczy przy tym :) spodobała jej się ta piosenka, pokazywałam jej tu szczypie w nos, uszy i prószy w oczy:)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 Przeszły mnie ciarki. Przeczytam raz jeszcze i jeszcze raz... To jest po prostu genialne co stworzyłaś. Wielkie WOW i takie prawdziwe. Taki tekst powinien wisieć przy każdym rodzinnym stole. Pozdrawiam Cię

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pozostaje terminal lotniskowy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • czy jesteś tak do końca pewien że masz prawo przychodzić tu i nauczać o moralności  gdy wokół więdną kwiaty brakuje oddechu i tylko szyba  chroni przed upadkiem ale skąd możesz o tym wszystkim wiedzieć skoro jedynym sposobem by poczuć się dobrze jest wpierdolić się z buciorami i dokonywać osądów co do których nie masz ani wiedzy ani talentu ani podstawowej ludzkiej empatii
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...