Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Organicznie wygląda po wielu stuleciach

mozołu sycylijskiej aury. Upał trawę

tutejszą żuje na susz aż w uchu się zbiera

w sumę chór świerszczy, zwinne jaszczurki w pianie

 

kolumn szukają chłodu, przedziwnie się zjawił

człowieczek z aparatem i próbuje czytać

przez grube szkła świątynię, z uśmiechem się pławi

w porowatym kamieniu, oddaje się w przystań

 

zwalonych podpór, on chciał, chciał tutaj przyjechać,

żeby na własnych oczach wejść w milknące echo

doryckiego porządku. Aparatu nie mam,

poza tym w głowie na błysk pociemniało niebo

 

kiedy zapatrzyłem się w drobnego człowieczka -

jak kontrapunkt, istotny detal, który utkwił

na moment zrozumienia, kiedy nagle wezbrał

na sztorm budulec świątyń. Wielki łeb jaszczurki

 

wychynął spoza kadru.

Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura) (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@ponick kolny Tak, kolumny zwalone, a przez upływający czas wyglądają jak coś biologicznego, jakby płynęły, spływały do ziemi. Wszystko płynie, a jedynie przez naszą ograniczoną perspektywę, na którą dany nam na Ziemi czas nakłada wąskie ramy, postrzegamy coś jako bezruch i mówimy, że stoi, że leży.

@ponick kolny Na własnych oczach wejść - skrót, ten człowiek stał pośród tych kamieni, i pożerał je wzrokiem z jakąś cichą pasją. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka     Poe.   Twoje rozróżnienie dobrze dotyka dwóch kierunków w których ten fantom się rozsuwa . ale w samym tekście nie zatrzymuje się on wystarczająco dlugo , żeby stać się ani formą, ani rozproszeniem.     raczej przechodzi między tymi stanami zanim zdążą sie nazwać i może dlatego nie chodzi o dwa typy fantomu  tylko o brak miejsca, w którym mógłby się na chwilę zdefiniować.   co o tym myślisz?      
    • @Migrena   1.fantom, który ma formę   2.fantom rozproszony, rozpuszczony, odbity   -w pierwszym przypadku nieistnienie materializuje się przez pragnienie   -w drugim fantom to rozproszenie   *raz w pamięci po poprzednich "wcieleniach- wersjach"   *dwa w wyniku braku możliwości zlokalizowania i zwizualizowania prawdziwego obiektu 
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   zgadzam się z Tobą oczywiście.   fantomowi drapieżnicy.   ludzie którzy udają innych ludzi.   prężą muskuły których nie mają.   ale jest maj.   trochę nie taki.   za bardzo nie taki.   ale to maj.   to ja dla Ciebie słoneczka majowego.......   i tych zapachów majowych......   wszystkiego dużo:)       @Poet Ka   jak najbardziej 
    • @Migrena inny fantom...
    • @Poet Ka   Poe.   czytam ten głos (Twój przecież gdy mówisz Leśmianem)  jak echo po murze, ktory nie był zbudowany z kamienia, tylko z potrzeby widzenia .   i może dlatego zawsze zostaje tylko to, co po drugiej stronie nie zdazyło się stać trescią.   u Leśmiana nawet pustka ma jeszcze scenę i narrację u mnie nie ma już ani muru, ani jego zburzenia jest tylko to  co nie zdążyło się rozróżnić.   i jesli coś tu jeszcze drży  to nie dlatego, że ktoś woła tylko dlatego, że nie ma już kto powiedzieć, że to był głos    cudownie mnie zadziwia że znalazłaś tekst, który tak precyzyjnie rezonuje z "fantomem” i   dopowiada mu własną, równoległą odpowiedź.   intelektualnie podniecające.   dzięki:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...