Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

mała biedronka była zmartwiona

bo swoje kropki zgubiła ona

różne myślątka w głowie krążyły

co by tu zrobić by powróciły

                     

razu pewnego późnym wieczorem

motyl skrzydełka miał pogniecione

nie myśląc wiele pomocną była

fałdki jak trzeba wnet wygładziła

                      

pofrunął chyżo bez słów podzięki

ujrzała za to widok przepiękny

choć nie wiedziała ile ich miała

straconą zgubę wnet odzyskała

                      

dobre uczynki czyniła wszędzie

wiedząc że kropek znowu przybędzie

aż przycupnęły wszystkie na skrzydłach

lecz nie wiedziała że to ta liczba

                      

dalej pomocą swoją służyła

i coraz bardziej szczęśliwą była

mała biedronko ty chyba nie wiesz

że od początku miałaś ich siedem

                      

nie przygnębiło to ją zupełnie

innym jej życie było potrzebne

zmarła samotnie tylko motylek

szybował nad nią przez dobrą chwilę

                       

gdy się pożegnał wzleciał wysoko

pomachał jeszcze białym obłokom

chociaż wiatr straszny bardzo go zwiewał

na skrzydłach zaniósł kropki do nieba

                   

 ໓ഠറ໓౹

                                                        

Edytowane przez Dekaos Dondi (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

"ona".. to taki 'zapychacz'.

(...)

... może tak właśnie chcesz, ale zaproponuję... za pierwsze słowo.. straconą (to nie ideał)

(...)

Masz pomysły, nie ma co... treść wywołuje uśmiech.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...