Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dyskutując o sztuce można dzielić się nie tylko wrażeniami i emocjami, ale również wiedzą, która jest merytoryczna i z zazwyczaj w pełni weryfikowalną, a czasami jest najcenniejszym elementem takiej dyskusji. Byli i zapewne są tu tacy autorzy, od których można było takich komentarzy oczekiwać, ale, tak jak pisze Johny dążenie do doskonałej poprawności politycznej, zaczyna tego typu dyskusje blokować. I nie mam tu na myśli tzw. pyskówek, których nie toleruje, ale zwykłą, merytoryczną, w pełni uzasadnioną i osobiście przeze mnie np. oczekiwaną szczerą, konstruktywną krytykę.

Pozdrawiam

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Prawie to samo mi się napisało, więc niejako zapętliliśmy się tutaj z wierszem :))).

Wydaje mi się, że w reszcie komentarzy zaczynamy zanadto schodzić na temat funkcjonowania forum, a dla takich tematów jest  oddzielny dział, więc może je zostawmy, tak sobie myślę, bo nie o tym traktuje ten tekst.

Miłego wieczoru Wszystkim :)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Z przekąsem o... "niemaniu siły", by.. i tutaj treść tej bezsilności. Dobra treść, dopieka co nieco niektórym (możliwe),

mnie na pewno nie. Po dłuższych przerwach chętnie tu 'wchodzę' i bywa, że kogoś poprawiam. To moja wada, chyba.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie, to nie wada. Konstruktywne uwagi są u mnie zawsze mile widziane. Problem mają ci, którzy ich nie dopuszczają, raczej... i tkwią najczęściej w jakimś niskopoziomowym indywidualizmie, skazując samych siebie na nierozwój... chociaż, z drugiej strony, nawet z takiej postawy też się coś czasem potrafi wykluć, więc myślę, że najważniejsze jest wyważenie. Często dobra uwaga może pomóc, ale czasem lepiej przemilczeć, niż potem wdawać się w przepychanki słowne takim wtrętem sprowokowane.

Również pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:       Skaczę na stół, wypływam z siebie Coś mnie porwało – może natchnienie? I w sercu jak w myślach grzebię To dziw jakiś, talentu skręcenie   Nieznajoma, nieznajoma   Jakby nic: wszyscy siedzą, patrzą A ja odpływam w świat zmysłów, urojeń Oni ze stołu na podłogę karzą I znów unikam słów i spojrzeń   Nieznajoma, nieznajoma   Płomień bucha we mnie, czerwienieje Jak wiśnia skóra, piecze po twarzy Przecież nie zwariowałem, nie szaleje To duszę ogień natchnienia parzy   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Wypłynęła niczyja, wręcz wyzwolona Odbiła się od fal dźwięków, słuchała Jakimś lękiem, strachem zatrwożona Wzrokiem ponurym mnie odszukała   Nieznajoma, nieznajoma   Westchnąłem zdeptany spojrzeniem Coś było albo coś się zdawało Gdzieś uniosła mnie fala natchnieniem Czy długo pędziło to i trwało?   Nieznajoma, nieznajoma   A oni stukali dłońmi w blat drewniany Nie wiedziałem, nie widziałem I poczułem się w niej zakochany Spieniony szaleństwem – coś powiedziałem   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Później czekałem nie wiem na co, po co Może jednak to grzmot szaleństwa Wszedł w serce tą ciemną nocą Domagając się posłuszeństwa?   Nieznajoma, nieznajoma   Wiem: nie przepłynę tej rzeki, jeziora Nie dopłynę, zginę marnie – utonę To jakiś mrok i śmiechu dawka spora W której jak w natchnieniu tonę   Nieznajoma, nieznajoma   Co znaczy nie wiedzieć gdzie granica? Gdzie geniuszu i szaleństwa przestrzeń? Teraz ja, on, ona – minuty odlicza A na plecach grad zazdrosnych spojrzeń   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo
    • @Łukasz Wiesław Jasińskitak miało wyjść. dziękuję za komentarz. pozdrawiam serdecznie. @Poet Kanie wiem czy to dobrze czy źle. piszę co mi w danej chwili w sercu gra. pozdrawiam i dziękuję za komentarz. @.KOBIETA.oj, tam. mało wiesz ;) @Alicja_Wysocka @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma Dziękuję Wam!
    • @Berenika97Dziękuję. Miło, że się podoba. @violettaDziękuję bardzo. Czasami wychodzi :) @Andrzej P. Zajączkowski @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma @.KOBIETA. @Poet Ka @LessLove Dziękuję Wam!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...