Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

wciąż sięgam do słoika

w którym trzymam nadzieję

rozcieńczoną z ułudą

sproszkowaną

przez skąpstwo i strach

 

wciąż sięgam do słoika

w którym trzymam nadzieję

i karmię się nią codziennie

bez perspektywy 

że kiedyś wyleczę się 

z tego uzależnienia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Za dawnych czasów peerelowskich modne i pożyteczne były weki. Weki na wieki xD

Dla mnie nadzieja w słoju jest takim właśnie wekiem, który otwierało się w obliczu czarnej godziny, tylko zamiast mięsiwa jest nadzieja.

Czy można być uzależnionym od nadziei? Nadziei na lepsze jutro, lepsze życie, lepszą miłość, lepsze ja...

Ale w końcu trzeba przejść przez zamarźnięte jezioro z pewnością, nie tylko z nadzieją, że lód nie załamie się pod cięzarem ciała.

I tej pewności plce życzę :)

poZdrówka!

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...