Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kto powiedział że niebo ma odcień niebieskości?

Niech dla mnie będzie czarno-szare

Niech drzewa zrzucą korony

Zostanie tylko brąz

Niech nadejdzie jesień życia

,,Nie!’’ Krzyczą wszyscy zatrzymując się w wiośnie

W beznadziei bycia dziecięcą duszą

Jednym palcem u ręki

Może zmienić poczucie tych kolorów

Ja nigdy tego nie zaznam

Dla mnie zostanie cała ta szarość

Małego świata

Opublikowano

@michelleyoung

Wiosnę raz się przeżywa, raz gra się w zielone,
Raz błękit płynie w żyłach i raz słońce wstaje.
Raz tylko się planuje podbić świata kraje,
Raz tylko twoje ciało nie jest pochylone.

 

O przewrotna młodości, zdradzieckie twe drogi!
W twoim ciele trwa równo piękno i pogarda!
Ty jesteś wzniosła Diana, tak lotna jak harda,
Dla tych, którzy Jesieni przestępują progi.

 

Największa zbrodnia przeciw twej świętej godności
To wyrzec się przedwcześnie swej własnej młodości.
Karzesz za to surowo- Jesień raz zasiana
Łamie równo tak starca, jak byle młodziana
Po czym w posąg ze spiżu człowieka obraca,
Bo Wiosna raz skończona nigdy nie powraca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...