Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

pudełka i worki

spakowane hermetycznie

w wieczne kiedyś

 

nadejdzie dzień

uporządkowania

póki co plastyka dopasowania

w trybie auto - wersja 3.4

 

3.0 wnosiło poprawki

próby aranżacji

dalej poleciało po linii

zasiedziałość w branży

brak pomysłu czy zapału

 

a wystarczyłoby przemyć okna

odchylić zasłony i wpuścić

wiatr w firany

słońce z refleks(j)ami

 

może drogie zmiany

nie są wcale potrzebne

 

może

wystarczy wcisnąć

 

odśwież


 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki Iwo, cieszy mnie Twój komentarz:)    

@MIROSŁAW C. @M.A.R.G.O.T jak najbardziej. Czasem szuka się po kątach, ma jakieś plany co do siebie na generalny nawet remont, sięga po różne przepisy z obcej kuchni, co nie zawsze jest dla nas najlepsze. Choć nie ma jednego rozwiązania, to czasem wystarczy drobna praca nad tym co jest. Dziękuję za ślady:)

@ais niby znam z tym biurkiem, ale zawsze mnie to uśmiecha:) ale puste biurko może być też oznaką uporządkowania:) choć ja osobiście jestem przeciwnikiem dzisiejszej mody na meblowy minimalizm i sterylność, inaczej, ja bym się w tym nie czuła dobrze. 

A co do generalnego, to właśnie zbyt nabałaganione, że ciężko w ogóle od czegoś zacząc. 

ThankU4❤

Edytowane przez Luule (wyświetl historię edycji)
  • 4 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Różne  są drogi do zmiany. Tu refleksyjne i kreatywnie. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   "do dupy to jest takie gadanie".   tak i nie.     bo nie chodzi o to że ja jestem do dupy. to tylko słowa które próbują ogarnąć to co ciężkie,  moment w języku,  próba uchwycenia siebie w ruchu co w środku się wije i pulsuje. Twoje "do dupy to jest gadanie” trafia w sedno ! prawda nie zamyka się w jednym zdaniu. ja nie jestem zdaniem. ja jestem tym co przechodzi przez słowa. tym co doświadcza przyczyn i skutków. tym co w relacji czuje własną wagę. ktoś zawsze bywa bardziej odpowiedzialny. nie ma tu wyroku wiecznego są tylko ruchy, błędy, niedopatrzenia. czasem ja w tym momencie jestem bardziej "do dupy” czasem ktos w innym i to nie czyni nas gorszymi ani nie definiuje nas na zawsze. heidegger mówi: słowa nie są bytem ale  są ruchem bycia próbą uchwycenia czegoś co ucieka . a wittgenstein dodaje :granice mojego języka są granicami mojego świata. każde zdanie o sobie to tylko rys tego świata. egzystencjalnie ( sartre ) -  człowiek jest projektem nie definicją nie wyrokiem. "jestem do dupy” to projekt chwilowy. nie esencja. nie kraniec. więc gadanie o sobie w bólu to próba uchwycenia siebie w czasie a  nie stygmatyzowania siebie na zawsze . to ciężar słów który mowi o dynamice rzeczy,  o tym kto, kiedy i jak wpływa na świat. i w końcu to co przechodzi przez nas i przez słowa jest większe niż każde zdanie. jest prawdziwsze niż każdy wyrok który moglibysmy wypowiedzieć o sobie.     wiem do kogo to piszę !   wiem, że to świetnie rozumiesz .   ale napisać musialem.     @huzarc   jak umiałem, tak napisałem !   dziękuję, ze jesteś.       @wiedźma   dziękuję za wspaniały i ciepły koment.   pozdrawiam :)      
    • Skurczony do onomatopei przylep tęsknoty przesuwa przez chromowany zgrzyt zapis czasu, nim, zwrócony w transie zwieszonego nawiasu, odsłoni nagie piersi lubieżnej cnoty.   Uczysz mnie, rozłożona na lazurowym runie, rozmycia, gdy - już rozprężona martwym dotykiem - mego potu malujesz miękko rumianym krzykiem swego ciała światłość śmierci na mrocznym biegunie.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję,  tego mi dziś było trzeba. Pozdrawiam. 
    • @Migrena Masz w tym wierszu ogrom obrazów i emocji - aż się przelewa jak rzeka po deszczu. Czyta się to jak głód, który naprawdę nie zna nasycenia. Ale w komentarzu zrobiło mi się smutno. Nie mów o sobie w ten sposób. Czasem ktoś odchodzi nie dlatego, że z nami coś nie tak, tylko dlatego, że nie umie unieść tego, co dostaje. A Twój wiersz pokazuje, że dajesz bardzo dużo. Serdeczności :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardzo podoba mi się forma.  Ulotne chwile . Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...