Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dlaczego się boisz – przejmujesz się wiekiem

pokochaj prawdziwie wszystkiemu na przekór

masz tylko pięćdziesiąt a pesel twój krzyczy

prawdziwa jak wino - najlepsze wyniki

 

już przestań unikać – to może być piękne

powiedz że kochasz ją i poproś o więcej

też nie jest już młoda na pewno zrozumie

od lat na to czeka ty dalej nie umiesz

 

pół wieku minęło – wciąż nie wiesz co piękne

do ręki telefon i dzwoń jak najprędzej

to nic że siwiejesz – nie jesteś już młody

istnieje eliksir odżyjesz na nowo

Edytowane przez Andrzej_Wojnowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie jest tak źle. Mamy numery telefonów, tylko  boimy się zadzwonić.

Ale warto.

Kołobrzeg, kilka lat temu -  noc. Zadzwoniłem o 23 że o 24 będę szedł plażą w kierunku zachodnim. 

Nie widzieliśmy się  20 lat.

Nic się nie zmieniła. 

Jednak nie ustaliliśmy  czy  coś  nas jeszcze łączyło .

Jak  dwa lata temu zadzwoniła że jest na wyspie Sobieszewskiej  i idzie na wschód - dojechałem też przed północą.

Teraz kolej na mnie żebym zadzwonił. 

 

Tyle w temacie telefonu.

 

Dzięki Be.

Pozdrawiam

 

A na imię miała właśnie Beata.

 

 

Gość Radosław
Opublikowano

Piękny wiersz, świeży  i czuły. Zmieniłbym kolejność w jednym z wersów na " Powiedz że kochasz ją ... " bardziej mi w rytmie leży, ale moge się mylić. Czy można przyznać dwa serca - dla Niej i dla Niego ? Pozdrawiam z kciukami. 

Opublikowano

@Andrzej_Wojnowski ten stan, gdzie marzenia i wyobraźnia piszą kolejne rozdziały, czekając na zakończenie z Twojej strony. Życzę Ci szalonego lata. Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - cieszy mnie bardzo że tak miło oceniłaś ten wiersz - dzięki -                                                                                                                       Pzdr.rześkim porankiem.                                                                                                                         @Benjamin Artur - @viola arvensis - @Poet Ka - bardzo dziękuję - 
    • @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • „Od pieluchy do pieluchy”   Pierwsze, co widzisz – nic nie rozumiesz, szukając ratunku, rączkami bezradnie. Jedyne, co umiesz? To krzyczeć umiesz! Tak leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Kolory widzisz, poznajesz powoli, głos otoczenia z łona wspominasz. Spoglądasz w sufit, w tępej ciekawości, co zauważysz, od razu zapominasz.   I chciałbyś mówić, i chciałbyś biegać, podrzuca cię niemoc, wygina w mękach. Postacie wielkie, jak na wietrze drzewa, schylając się, całują i noszą na rękach.   Jesz, śpisz i jesz, i nie wiesz, że żyjesz, bo życia prawda dopiero przed tobą. Bojaźliwie patrzysz i tego nie kryjesz, niewinności czarem i całym sobą.   I takim okresem, z urokiem w dzieciaku, pierwsze kroki i pierwszych zębów kłopoty. I szkół lista cała, z siniakiem na siniaku, drogą nastolatka, w naiwności głupoty.   Miłości zawodów, w bólu serca klęsk wiele, poznajesz dorosłość – wzlotów i upadków. Tak bywa, że wrogiem są najlepsi przyjaciele, a jedyna miłość nadchodzi z przypadku.   I wreszcie, i w końcu, ty pieluchy zmieniasz obsrańcom życia – owocom namiętności. Kochając to coś, swe oblicze przemieniasz, jest ono ci podzięką i największą miłością.   Patrzysz, jak rosną, i ty z nimi rośniesz, rozumem, w mądrości i siwym włosem. Choć często widzisz ich drogi ukośnie, służysz im radą, coraz cichszym głosem.   Aż, słysząc z oddali jakby siebie samego, słów, krzyków, ostrzeżeń i nauk przestrogi, powracasz wtedy do dzieciństwa swojego, do twoich rodziców, tak kochanych i drogich!   Już wszystko poznałeś i wszystko rozumiesz, nie szukasz ratunku już ślepo, bezradnie. Wszystko przeżyłeś i wszystko już umiesz, znów leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Sylwester_Lasota Dziękuję za komentarz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam, G.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...