Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

to nic że mocno pięścią walniesz 

mówiąc kurwa mam już dość

Bóg i tak się nie obrazi

 

to nic że pluniesz komuś w twarz

innych może to ucieszy a Bóg

tego nie zauważy 

 

to nic że nie nauczyłeś się kochać

nic na siłę bracie Bóg przecież

i tak cię lubi

 

to nic że wolność cię boli że cenisz

kraty w oknie  pan Bóg

ci wybaczy

 

to nic że płakać nie umiesz  kiedyś

tam się tego nauczysz

a Bóg to zrozumie

 

to nic że życie twe kulawe - wóda

dziwki oraz kłam - Bóg

wie że to twój raj

 

a powinien powiedzieć już dość

walnąć  pięścią w stół zmusić

by człowiek prosto szedł

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam -  oni też są w naszych horyzontach - niech im tam.

                                                                                                           Pozd.

                                                              

Opublikowano

Odruchowo przeczytałam "wódka dziwki i koks".
Bóg w Biblii przecież wspomniał o nierządnicach babilońskich, a kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera :D
Nie mój styl, ale szanuję za wartości moralne i jednoznaczny styl narracji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Albo siódma? Nieco senny lądujesz na lotnisku w Hurghadzie. Dziwi cię to że nie ma nocy, A tylko na to byłeś przygotowany. Dotychczas myślałeś, że samotność to coś złego, Ale rodziciele powiedzieli, że z samotnością przyjdzie odpowiedzialność. Przed tobą mnóstwo przygód, I marzenia! O tak. O marzeniach nie można przecież zapominać. W samolocie bez twojej wiedzy, Noc zamieniła się miejscami z dniem, Z dniem niedogasłym noc się zamieniła. Noc jest przecież od regeneracji, A ty myślałeś ze zaznasz jej za dnia. Wylądowałeś, słońce cię oślepia, A wcześniej biel świateł w samolocie, Biel dnia który przespałeś, A na razie to wylądowałeś, I noc jest odleglejsza niż kiedykolwiek. Turysto, mimo woli! Czeka cię mnóstwo edukacji, Całkowicie nowa mowa, sytuacje, Nie pisz listów do minionego świata, Który trzymał cię w pajęczynie ładu, Przez zmarnowane lata. Gdy może kiedyś wrócisz, Wypełznąwszy przez uchyloną bramę, Poczujesz nienawiść do miejsca, Co niewiedzy znamię wypaliło na twoim policzku, I wypuściło w bieg życia z połamanymi nogami. Być może pokochasz, bo dzięki niemu Nauczyłeś się trawić popękaną Ziemię.   Amen.   14.01.2026   

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta bez przesady ale to tak działa chyba że wywołuje skupienie
    • @hollow man nauczać po bożemu nawet wskazuje:)
    • @bazyl_prost tytoń srytoń:)
    • @infelia z powrotem napada :) słyszałam, że idzie epoka lodowcowa powoli:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...