lena2_ Opublikowano 26 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2020 Szepty matek rozrywają ciszę, każdą prośbą wysyłaną skrycie, o pomyślność i zdrowie swych dzieci, pogubionych w ucieczce przed życiem. I spod powiek gorąca łza płynie, wprost na uśmiech sklecony naprędce, którym pragną bezradnie zasłonić, swój niepokój i troski serdeczne. Znowu tulą w stęsknionych ramionach, dawne echo dziecięcej ufności, kiedy mogły zwyczajnie i prosto, przetłumaczyć świat własną miłością. 7
WarszawiAnka Opublikowano 26 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2020 Liryczny i wzruszający utwór. Pozdrawiam
Jacek_Suchowicz Opublikowano 26 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2020 a gdy dzieci dojrzeją dorosną ich prowadzić nie można za rękę życie daje popalić im ostro a przeszywa matczyne ból serce pozostaje już tylko różaniec przed ołtarzem wymodli wybłaga i złotówka ostatnia też dla nich choć od dawna nic prawie nie jadła pozdrawiam
lena2_ Opublikowano 27 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję pięknie:) Dziękuję:) Dziękuję Jacku:) zgrany z nas duet:):)
Luule Opublikowano 27 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2020 Pięknie i w taką strunę, co boli, póki co tylko empatycznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się