Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Patrzą dziś Twoje oczy, miła
a ja boję się pytać
i głowa jak nad szynkiem
potakuje potakuje zaprzecza

Już nie o drugie królestwo nam chodzi
gdy pierwsze trwonimy
podpierając stołek egzystencji
pożyczamy pożyczamy przyzwyczajamy

Sinoszklane proroctwa
niczym zdania rwane w niespieszności
bardziej dla niezrozumienia niż rozwagi
trwamy trwamy stygniemy

Ważne, żeby popatrzeć
ze wszystkich stron na górę Fuji
choć raz naprawdę

07.02.2005

Opublikowano

Witaj doktorku ;)

tak myślałem, kiedy Wschodem zaleci, ale tu masz miszmasz ;D
Czytam i czytam, i mi Sapkowskim zapachniało - a on ci (W.) brat nasz przyrodni jakby.
Tylko ten "stołek egzystencji" piekący! I sio z nim?
Końcówki nie chciałbyś Waść "uwydatnić" (jak Poeta napisał ;)
choć raz
naprawdę

- wszak można by i tak.
Mondryć wiersyk - jak mawiają japońscy gorole ;)
pzdr. b

Opublikowano

Wuren - nie będę się powtarzał - widoki są naszą unikalnością - potrafimy się wedrzeć w zapamiętanie okruszyn - mając rozmyty obraz całości - powtarzanie słów jest czynnikiem zapisu - mantrą, wzburzeniem umysłu by odświeżyć widoki - scalaniem przestrzeni - bez dotknięcia

pozdrówko MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Na liniach czasu Piękny, jakby napisany " szeptem" wiersz. Dołączam do słów @Poet Ka - to bardzo niebanalna metafora. Nawet jeśli się nie zrozumie to zostaje " pyłek oddechu"  - dla mnie to wspomnienia.  Pięknie napisane. Pozdrawiam. 
    • Link do piosenki:     Z wdziękiem odejdę zapłakany Z melancholią, z westchnieniem Odejdę z sobą niepoznany Z niespełnionym marzeniem   To dal niezgłębiona – błyszcząca Ciągnie mnie, nęci blaskiem Jednak jak burza niepokojąca Gnębi głośnych piorunów trzaskiem   Dziś ostatni dzień nadzieją przemawia Wśród drżeń serca – krucho Lecz wysłuchania uparcie odmawia Jest dziwnie, jest smutno, jest głucho   I płacze serce, a dusza jak morze Samotne, ciche – a w głębi Pieni się miłość i choć hoże To się z sercem w bólu zazębi   Błądzi szept, straszy wieczną szkodą Odparty przez umysł wierzący Lecz posępny i z cienia swobodą Płonie, to ja – wciąż marzący      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuję ci serdecznie za ten wierszowy komentarz - miłej niedzieli życzę -                                                                                                                                               Pzdr. Witaj - bo łzy to nie tylko smutek czasem wyzwalają uczą zrozumienia - dzięki za kolejne czytanie mojej twórczości -                                                                                                                                                                              Pzdr.spokojnym porankiem. Witam - miło mi że tak pozytywnie czujesz ten wiersz - dziękuję  -                                                                                                                     Pzdr. i życzę udanej niedzieli . @Poet Ka - @Andrzej P. Zajączkowski - @Benjamin Artur - @Posem - dziękuję uśmiechem - 
    • @Leszczym Dziękuję!
    • @Leszek Piotr Laskowski - dziękuję niedzielnie  - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...