Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

i właśnie dlatego wspomniałam o babcinym swetrze. Ten wers nie mówi nic innego, niż: "nieważne co masz na sobie, jeśli będzie chciał, spróbuje Cię tak czy siak zgwałcić.". Widziałam tę wystawę i w sumie dlatego wspomniałam te ubrania: dlatego też koronkowa bielizna jest wymieniona obok swetra. Dziękuję za głos i komentarz.

Rozumiem, jednak nie wyobrażam sobie go w skróconej wersji: to jeden z tych nielicznych przypadków, gdy powiedziałam tyle, ile chciałam powiedzieć i każde cięcie byłoby ucięciem mojego przekazu. Co do wartości artystycznej: cóż, wciąż się uczę, więc tym chętniej przyjmę jpod rozwagę jakieś sugestie. Fajnie, że wpadłeś. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

absolutnie nie czepiam się, bo wiersz bardzo mi się podoba. Po prostu mówię prawdę, jak odbieram. Trochę wstyd mi jednak, że też zostałem w pewnym sensie wy...many, jak większość i ktoś (Ty) to zauważył. Ale nie mam Ci za złe, za to uświadomienie, którego jestem i tak w pełni  świadomy. Przeciwnie, lubię prawdę, bez ogródek. Powiem więcej - Twój wiersz jest trochę niedoceniony. Nie chcę nic sugerować, nie zmieniaj. To Twój wiersz.

Pozdrawiam.

Opublikowano

@puszczyk Ty tutaj? Milutko. Gwałty i przemoc domowa to moje tematy, zawsze mam wiele do powiedzenia, stąd ten wylew. A takie parszywe czasy, swoją drogą, inspirują, żeby iść w tym kierunku. Właśnie, w stronę prozy poetyckiej, ale przyznaję szczerze, że mi leży taka forma przydługawego wiersza bardziej niż przerabianie to w zdania.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

wybacz, ale trochę nie rozumiem, co masz na myśli. 

Opublikowano

@Enchant do mnie przemawia, taki jaki jest i pasuje, że taki 'nadbudowany', choć i wg mnie są momenty dla lekkiej korekty. Ale tak czy inaczej to taki wiersz, w którym ważniejszy jest dla mnie smak potrawy od designu- czyli w czym go podano. Bo wywołuje emocje i porusza problem - to jego atrybut. A w tym wypadku ta forma wydaje mi się czystsza niż usilne włożenie tego w skondensowany wiersz. Nie zamotałam mam nadzieję, a nie mogę jakoś sprecyzować. Dla mnie w punkt. Pada tu kilka dobrych słów. Tu dla mnie najlepiej ubrana myśl:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Do tego zaznaczenie kwestii ubrań, bóg nie lubi samobójców, opinia publiczna..wiersz patrzy szerzej. dzięki

Opublikowano

Towarzyszko z piekielnych czeluści.

Rzecz się błąka pomiędzy prozą, a poezją, ale z pewnością nie jest to zarzut dla tego tekstu.

Raczej można się zastanawiać skąd forma fascynacji tematem :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A! Rozumiem. W tym sensie "wydymanie". Ale też wiesz: akurat tego nigdy za mało, wciąż dzieje się bardzo źle na świecie, no i w naszym kraju wciąż kwitnie kultura gwałtu, rozpowszechniane są straszne, strasznie szkodliwe opinie na temat, co "ofiara sądzi" nie spytawszy o to przedtem samej ofiary.  Dzięki, że wpadłeś. 

 

To ja dziękuję. Nie wyobrażam sobie wciskać tego wiersza w gorset zwięzłej formy, mam wrażenie że ona obdziera z emocji. Cieszę się, że taka forma przypadła do gustu. 

Pozdrawiam :) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No cóż, ujmę to tak, nie wchodząc w szczegóły: jak się obcuje z taką czy inną formą przemocy, temat ten naturalnie staje się bliski. Dodaj do tego solidarność jajników i wynik jest oczywisty :)

Opublikowano

Mocny  i ważny wiersz. Czyta się go z napięciem. Myślę że powinien wyjść poza to forum, bo niesie istotny przekaz, który skutecznie dostarczyłaś. Ode mnie plus.

 

pozdrawiam 

  • 4 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
    • @Leszek Piotr Laskowski Bardzo mądry przekaz. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Waldemar_Talar_Talar Nie ubóstwiam piłki... Ale uznaje !!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...