Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przed świtem ubiorę sweter
i wyjdę na pola elizejskie
z niepokojem obejrzę wschód czerwonej nadziei
nikczemnie zjem bułkę
zastanowię się nad dziedzictwem ludzkości
po tamtej stronie ciszy zostawię okruchy
i nagle ktoś bulwersuje mnie swym pięknem
zazdroszczę mu zgniłej pomarańczy w koszyku
na krawężniku zostawiam swoją obecność
by kiedyś stać się kawałkiem cybernetycznej przeszłości

Opublikowano

bardzo bardzo...
tylko jeden wielki szczegół:

momentami wyliczanka powstała :(
a raczej coś w stylu listy czynności, które kiedyś tam się wydarzą....

ale myśl przewodnia bardzo ciekawa...

więce czepiam się tylko technicznie...

pozdr.

/ktotam

Opublikowano

Po pierwsze - zastanawiam się nad konstrukcją czasu w tym wierszu. Pierwsza część - to czas przyszły, druga - teraźniejszy. Jeżeli tak ma być - to warto to zaznaczyć choćby podziałem na dwie zwrotki.

Końcówka wiersza zupełnie mi nie odpowiada.

"i nagle ktoś bulwersuje mnie swym pięknem
zazdroszczę mu zgniłej pomarańczy w koszyku" - gdyby nie ten fragment, wiersz przeszedłby u mnie bez echa, na zasadzie przeczytane - zapomniane. Ale ja zobaczyłam te pomarańcze - i to o poranku.

Pozdr.

Cat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @[email protected] Pozdrawiam ciepło, PS męska andropauza czeka na swój debiut literacki ;) bb
    • @Nata_Kruk   Ciekawie bardzo.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos  W tym wierszu czuć bezradność. Łzy mógłby by przynieść katharsis. Bardzo mocny i emocjonalny utwór.  Pozdrawiam serdecznie.
    • Kolejny utwór z cyklu "Echo"     Rozsiane w przestrzeni obłokach Roje cząsteczek we mgle Ład nad łady po ich bokach Śmiertelny błysk promień śle   Kształty, kosmiczne cienie, mgławice Zbite w męczarni czarnego snu Podmuch głaszcze umęczone lice Bez pamięci o proroczym dniu   Zapłakała, wojna żniwo zbiera Serca z miłości rozbiera Dusze płaczą, łzy rzęsiste Czarne słońce promieniście Rzuca cieniem ból i mękę Rycerz z rycerzem ręka w rękę Z mieczem, tarczą i siekierą W powitaniu z nową erą Erą mroku i ciemności Z przyczyn rycerza złości   Mrok gęstnieje w powietrza wilgoci Wygnańcy w żywiole walczą, tną A księżniczki łza płynie i się złoci Cztery głowy pochylają się i gną   Proroctwo spełnione, zapłakała złota Pierwsza, za nią druga płynie łza Ciąży jak kark pod ciężarem młota Sen za snem płaczącą w sen kolejny gna   Zapłakała, wojna żniwo zbiera Serca z miłości rozbiera Dusze płaczą, łzy rzęsiste Czarne słońce promieniście Rzuca cieniem ból i mękę Rycerz z rycerzem ręka w rękę Z mieczem, tarczą i siekierą W powitaniu z nową erą Erą mroku i ciemności Z przyczyn rycerza złości   Czarne słońce, niebo czarne W dół doliny czarny rzuca blask Szary krajobraz, losy rycerzy marne Widać krew, słychać mieczy trzask   I dwóch z mieczami między tłumem W szale wpada w walki gąszcz Z natchnieniem, lecz snu bezrozumem Kąsają i walczą sprytem jak wąż   Zapłakała, wojna żniwo zbiera Serca z miłości rozbiera Dusze płaczą, łzy rzęsiste Czarne słońce promieniście Rzuca cieniem ból i mękę Rycerz z rycerzem ręka w rękę Z mieczem, tarczą i siekierą W powitaniu z nową erą Erą mroku i ciemności Z przyczyn rycerza złości
    • @LessLove Miałeś rację, raz jeszcze dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...