Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Kazanie Piss Kupa Kac Marka ws Tęczowej Zarazy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Dzisiaj ja, kochani, z wami długo nie pobawię,
Bo jestem zmęczony po wczorajszej popijawie,
Niemniej kazanko wam jebnę, jak przystało w niedzielę
Więc słuchajcie mnie młodzi! I stare pierdziele:
     Otóż chcę wam powiedzieć o tym co najbardziej Pana Boga obraża
     A jest to, słuchajcie uważnie: Tęczowa Zaraza!
     Nadchodzi z Zachodu. Bogatego. Zepsutego.
     Do kraju naszego. Wschodniego. Biednego!
     I zagraża innej zarazie, co od lat ponad tysiąca
     Po tej ziemi świętej bez przeszkody pląsa.
Ta inna zaraza, przez Pana tu zesłana
Powaliła kiedyś Słowian na oba kolana
I od tamtej pory kiedy trzeba klęczą,
I pod uciskiem owej zarazy niezmiernie się męczą.
             I to jest właśnie słuszne. I bardzo zbawienne,
             Albowiem kogo ona dotknie, ominą go męki piekielne,
            Ta zaraza, przez niektórych czarną nazywana
           Jak wspomniałem została nasłana przez Pana.
To przez nią klęczeli nasi wszyscy wielcy Przodkowie,
Klęczała szlachta, klęczeli wójtowie,
Chociaż, prawdę mówiąc, rzadko kiedy trzeźwieli,
Lecz, chociaż pijani, też pięknie klęczeli!
           W ten sposób dawali odpór siłom nieczystym,
           Licząc na dobry żywot, zwany wiekuistym
         Ale mieli trochę lepiej, bo tęcza ich nie kusiła,
        Bowiem w owych czasach na niebie jeszcze nie gościła.
A było tak: jakiś pedał się w niebie uchował
I tęczę sobie tam wysoko barwną wymalował,
I od tamtej pory ona na niebie się ukazuje
Co Pana Boga bardzo, a bardzo denerwuje.
          Dlatego dzisiaj zanosim do naszego Pana błaganie
          By nam zezwolił na owej tęczy zamalowanie!
           Jasne, pójdzie na to farby niemało. Będzie kosztowała.
            Ale od czego jest wasza hojność? Wszak stawka jest niemała
              Albo się dacie pokonać kolorowej zarazie
               Albo zbawienie wieczne uratujecie. To tyle. Na razie.
Acha, zapomniałem przypomnieć wam najważniejsze przesłanie
I niech to przez was będzie dokładnie zapamiętane:
Kto mało pieniążków dziś na tacę rzuci,
Ten bardzo, ale to bardzo Pana Boga zasmuci!

            Dlatego niosę wam to doniosłe przesłanie:
            Zaczęło się dzisiaj na farbę zbieranie
           Musimy jej zakupić tony! Ściągnąć z zagranicy!
            A przywiozą ją wydelegowani przez nas przewoźnicy.
           To będzie kosztowało. Lecz zamalujemy
           Tęczę kolorową na czarno. I tym przebłagamy
            Naszego Pana, co z dziwnej dosyć przyczyny
           Pozwolił owemu pedałowi na te podłe czyny.
No cóż, Pan, jak zapewne wiecie, wie dobrze co robi
I kiedyś wam wszystko w niebie wynagrodzi
A tymczasem uporać się tutaj musimy
Z tymi, co zowią się: „:Tęczowymi”!
I od tej pory tęcza będzie w jednym już kolorze
Czarnym. To zaświadczy o waszej wierze. I o wielkiej pokorze.

 

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, chmura, góra, przyroda i na zewnątrz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
    • @bazyl_prost   ciekawe co te rybki czują?   o czym myślą przebierając płetwami?   rybki.   fajny wiersz:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...