@Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą
Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła
I tak miła dla mnie raczyć była
Przyjmę i zapaskę i pantalony
ale tylko od mej przyszłej żony ;)
pierwszy spacer
na ulicy szklanka za szklanką
w herbacianym poranku stygnie
cytrynowy sen
w metafizycznej przestrzeni
ja na łańcuchu i pies w kagańcu
odprowadzamy się pod same drzwi
tramwaj skręca w swoją stronę
@Gosława
Malarzyna chłop nieśmiały kopnął z buta w swe szpargały
Pędzel upadł mu na gacie, farby zlały się po chacie
Gosposia perlistym ryknęła śmiechem
a on niecnota został ze swym pechem
Rekomendowane odpowiedzi