Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

praktyczni mężczyźni wbijają żony na pal

pochłaniają obawy świata

że niebo dziś spadnie ze sferą

żyją chwilą 

z kobietą coś dzielą

 

praktyczne kobiety nadziewają się na rożen

smażą  w słońcu

rażą piorunem spojrzeń co bije z lustra jak zaraza

żyją wśród łąk luksusu

tylko po co im   poeta

 

 

Edytowane przez fregamo (wyświetl historię edycji)
Gość umbra palona
Opublikowano

@fregamo jeśli już to "praktyczni mężowie wybijają żony na pal..." reszta bez komentarza...nie podoba mi się. To ,że osiem razy użyłeś słowa praktycznie.......o niczym nie świadczy.

Opublikowano

@Stary_Kredens męczeńsko poddańczą...

ani tą ani tą 

to raczej refleksją nad uproszczeniem z czasem związku - praktyką

@Lach Pustelnik to oczywiste że spółkują

 

@beta_b widzę Beata że coś Cię boli...

lecz zapewniam że nie ma tu ego

obserwacja i nie tylko...

niestety kobieta i mężczyzna są sobie niezbędni

niestety bo nie da się tego zmienić

choć Ci powiem w sekrecie, tylko nie mów nikomu ja lubię kobiety...

moją żonę, córkę

niestety obserwacja mówi mi że spora część ludzi to po prostu potwory niestety

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie znam na ludziach, raczej do nich tęsknię. Co to ego to niech każdy zostanie przy swoim. I boli mnie, to prawda, jestem chora. Ale nie ma na to innej recepty, prócz czas i dystans. bb

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Musiałem trochę przemyśleć ten ciekawy, jak zwykle zresztą, wiersz. Pierwsza myśl, to wiersz oniryczny, więc autorka wcale nie musi być samotna, żeby w postać samotnej peelki się wcielić, a dalej akcja to potwierdza, idąc w kierunku horroru, bo obejrzenie kogoś z twarzą peelki to już fajne nie jest. Można jeszcze pójść krok dalej, że pokłady samotności nie zostają nigdy całkowicie zasypane, mimo najbardziej udanego życia w realu, tu podczas tejże nocnej ciszy. Inna myśl, to wymyślanie, czy fantazjowanie, powiedzmy senne, nawet w najbardziej udanym życiu, a myślę, że każdy czasami tak ma.  Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i Twojej ewolucji:). <
    • @Łukasz Jurczyk   To nawet jest trudne do wyobrażenia - taka masa ludzi ciągnących po ogromnych przestrzeniach - zastanawiałam się kiedyś nad problemami w aprowizacji czy przeprawach przez rzeki. 
    • Unosiłam się błogo w pradawnej zupie, odbijały się ode mnie gwiazd konstelacje, płynęliśmy razem, w jednej grupie – ja i inne bakterie.   Wtem ocean zarzucił sieci rybackie:  nieliniowe funkcje i inne rewelacje To ostatni raz, gdy widziałam formację – kolonię, w której płynęłam.    Prawie utonęłam i ugrzęzłam w piasku –  mieliła mnie fala prawdopodobieństwa a gdy doszło do jej kolapsu, miałam już mózg, kończyny   i pięć minut do odjazdu autobusu.    Morze wyrzuciło mnie na egzystencję  – nie wiedziałam, gdzie to jest,  ani czy znaczy cokolwiek więcej.  Rozbitek na przeludnionej wyspie.    Na plaży przyszło mi się błąkać kwantem wyobraźni wyznaczać trajektorie świateł, którym nigdy bądź zawsze było dane się spotkać.   W tunelu ławic, w splątanych włosach,  w nostalgii i wśród wydm kurhanów tęsknię za czasami, kiedy żadne z nas nie miało jeszcze organów.    Nie mogliśmy ich przecież mieć, tak właśnie nam wypadło, sama pamiętam, że to pramorze bakteriom serca skradło.
    • @Marek.zak1  tak :)  te spojrzenia są jak ładunek elektryczny ;)  Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;) 
    • Że... to zależy: żelazo też.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...