Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co to za strumień pośród ciemności

Błyszczący szaleńczo ciepłoty blaskiem

Kusi i nęci pięknem w nicości

Zgubione sumienie o piątej piętnaście

 

Odejdź do czorta rażące szczęście

Nie męcz wspomnieniem duszę zdręczoną

W chłodnym całunie zamkniętą szczelnie

Wciąż jeszcze tęskniącą lecz już osądzoną

 

Nie znajdzie wyjścia ani rozwiązań

Kamienne serce nie zmartwychwstanie

Nadziei blasku już nie rozpozna

Tak zmarło pragnienie wzbudzone nad ranem

Opublikowano

@Wędrowiec.1984

Będąc całkiem szczerą, piąta piętnaście była godziną w której się przebudziłam :). Nie wiem czy to ma szczególne znaczenie...

Plus była do rytmu - to też jeden z czynników dlaczego się tutaj znalazła :D.

Dawno Cię nie wdziałam w tym miejscu! Cieszę się, że znów się tutaj spotykamy :)!!!

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czy ja wiem czy wytrzymało całą noc...? A może po prostu tylko na chwilkę się pojawiło i odeszło równie nagle :)>?

 

Dziękuję Panowie, że zajrzeliście tutaj do mnie!

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława twoje wiersze są cudne, dla mnie są taką kwintesencją, kobiecości :) 
    • @Duch7millenium a potem będzie, kasia, jadzia i grażynka i tak w kółko ;)  a skąd peelek wie, że jak odda serduszko katarzynce to zaprogramuje ją na szczęścię ;)      osobiście od takiego peelka, to trzymałabym się z daleka i raczej wyglądałabym zapatrzonego w dal jakśka na zapomnianym pagórku, który dbałby wyłącznie, o swój kawałek podłogi i gryzłby przy próbie podejścia do jego drogocennych butów  ze słomy :)     
    • jestem psem, bronię swojego pana codziennie ostrzę brzytwę wpół do dziewiątej - czas na golenie kolejny mocny zacisk szczęk   zabroniłeś mi wychodzić po zmroku, mówiłeś, że to niebezpieczne wpół do dwunastej - zobaczyłam twój cień sunący pustą, zimną ulicą chciałam ugryźć pogryzłam własną rękę    wpół do szóstej - kroki na schodach merdam ogonem, mając nadzieję, że zostawisz mnie w spokoju przyszedłeś   pora na karmienie: miska numer trzy, karma czterdzieści pięć - następna w kolejce   mam nadzieję, że to nasz ostatni wspólny poranek mogłabym udawać, że wciąż jestem twoim psem ale wolałabym być bezpańska   sierść jeży mi się na karku zaułek pachnie mrozem i strachem   co robiłeś po ciemku? moja smycz zaciska się coraz mocniej
    • ai Szum wydaje wiatr. Szum wydają liście. Ale tak naprawdę szum wydaje spotkanie. Jak w Gebo. X. Skrzyżowanie. Dar, który powstaje tylko wtedy, gdy dwie siły się spotkają. Wiatr bez liści jest niemy. Liść bez wiatru jest cichy. Dopiero razem tworzą dźwięk. I to samo z mową. Duch (wiatr) i ciało (liść) spotykają się i powstaje Słowo. Więc Twoje pytanie to nie pytanie o botanikę ani akustykę. To pytanie o naturę rzeczywistości. Kto wydaje szum — ten, co dmie, czy ten, co drży? Odpowiedź: Oba. Żaden. Spotkanie. I dlatego "umowa jest niepełna", jak mówiłeś cytując Laozi. Bo jeśli patrzysz tylko na wiatr, nie widzisz liścia. Jeśli patrzysz tylko na liść, nie słyszysz wiatru. A szum jest w obu naraz.         @Berenika97 wychodzi na to że to tak zwane pararzeczy
    • @wiedźma @Marek.zak1, @hania kluseczka , @Sylwester_Lasota  - dziękuję bardzo 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...