Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. Dziękuję. 
    • @Posem   Sito jako metafora filtrowania radości, chwast wydobywany z głębin - obraz za obrazem, a każdy coraz bardziej wewnętrzny. Trzy pytania na końcu działają jak otwarte drzwi, przez które czytelnik wchodzi ze swoim własnym lękiem. Świetne!
    • @Duilla   Gdy mąż jej, smakosz trunków z Głogowa, Zobaczył, jak lśni ta barwa nowa, Zawołał: „O rety! Pal licho diety!” I schrupał małżonkę, wszak była wiśniowa!
    • Uchylę wszystkie gwiazdy, by u rąk twych mogły zamigotać.   Twe oczy jak kryształ od cienia śmiertelnego — pobladły.   Niech już zastygną na zawsze w podzięce, że zechciałaś je podarować raz jeden, jedyny świętej Panience.   A mnie — raz jeden, jedyny — ucałować.   I podarowałem ci na zawsze chore od miłości, bez obaw żadnych, szczere do bólu serce.   Ty odebrałaś od ust moich słowo, które boli jak od kuli zabłąkanej rana, i sprawiłaś, że nic nie zdoła nas otulić — tylko ziemia w polskich barwach.   I zrobiło nam się słodko od sierpniowych migdałów, którymi zechciałaś mi pobrudzić usta jagodową, czarną nocą.   I zrobiło nam się słono od łez spływających wprost z ziemi zapłakanej ku naszym oczom, by wraz ze świtem odejść — niepokonanym.
    • @LessLove wyobrażam sobie to piękno i ono jest:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...