Koziorowska Opublikowano 9 Listopada 2019 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2019 Obudziła się z kolejnego wymyślonego snu. Otworzyła oczy, serce odmawiało jej posłuszeństwa. Jak zwykle planowała umrzeć, lecz życie pokrzyżowało plany. U jej stóp roztaczało się morze łez, przed nią leżał cały świat. Zanim ponownie zasnęła, zobaczyła jego oczy – lustro jej myśli. Wiedziała, że czekał na nią od swej ostatniej śmierci. Prawą rękę położył na jej martwym sercu, lewą rozgarnął niechciane myśli. Błagała, żeby nie kończył, ale ktoś podrzucił jej fałszywy los. Nie potrafiła zamknąć powiek, wpatrywała się we wrak jego duszy. Pragnęła pomóc zabliźnić się ranom, wodziła opuszkami po szerokich bliznach, pozostawionych przez czas. Nie miała sił, by podnieść rękę i dotknąć łez. Pragnęła sycić się powietrzem, którym oddychał on. I choć wiedziała, że zaraz ponownie zaśnie, pragnęła dzielić z nim światło. Słyszała, jak w głębi piersi postukuje buntowniczo serce. Pragnęła obmyć twarz z resztek cienia. Do niej należało ostatnie słowo, ale nie umiała wybaczyć. Czas nalegał, aby odeszła, lecz ona chciała pozostać. Po raz pierwszy i ostatni ucałowała jego duszę, przejrzała we wspomnieniach… Nie znała myśli, którymi mogła go pożegnać. On także nie rozumiał słów, jakimi mógłby ją określić. Jeszcze raz zostawiła ślad swoich łez na jego wargach… I znów nie wiedziała, czym jest życie, a czym śmierć.
Lahaj Opublikowano 9 Listopada 2019 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie powinien był ...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się