Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I twoje piersi, jakże ogromne, zwieńczone przez dojrzałe czereśnie,

wspinały się po krzywej, jeszcze wstępującej, ich podróży ku ziemi,

a moje dłonie wspinały się pod sukienką jak dwa kraby drapieżne

po rozgrzanej plaży, chrobocząc, drapiąc skórę, wgryzając w miąższ kamieni.

 

Plecami wparta w chropowatą korę oczami wilgotniałaś w błękit,

zostawiał na nich coś z siebie i z nocy, przesiąkającej przez kotarę,

pod tym drzewem, jak chłodna piana latem, o liściach zielonych i srebrnych,

na łące, gdzie cisza się pasła, a upał mozolnie przeżuwał trawę

 

aż chrzęściły świerszcze, koniki polne skwierczały jak tłuszcz na patelni,

pod tym drzewem, które nie wiedzieć czemu ktoś wyciął, które pociemniałe

nocą, gdy patrzyłem w górę, kręciło głową jak rozwichrzonym pędzlem,

jakby w wielkim kotle pełnym bulgoczących gwiazd robiło zamieszanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @piąteprzezdziesiąte tylko tych podatnych na oczarowania 
    • @huzarc odwagi! to tylko gra... :)
    • @bazyl_prost prawda, ale mam praktykę w słuchaniu brejkorów i jazzu, im bardziej połamanego tym lepiej. Jednak trzeba zauważyć, że pomimo złamań tam wciąż jest harmonia.  @Jacek_Suchowicz o to, to też  @Waldemar_Talar_Talar dziękuję. Pozdrawiam Waldek!  @KOBIETA Nie ma muzyki bez ciszy. Jak światła bez ciemności.  @Berenika97 dziękuję za obszerną i bardzo trafną analizę tekstu. Pozdrawiam  @wierszyki tylko znarszczek przybywa  @tetu dziękuję. To lubię w poezji - mówić dużo, używać jak najmniej słów  @Mitylene hej, dzięki za czytanie, wizytę. Dawno Cię nie widziałem.  Pozdrawiam 
    • Ciężki dym papierosów. Wódka w nadmiarze. Okrągły stół - jak koło fortuny i potasowane krzesła.   Między nawiasami maskarady - figuranci i ich oficerowie prowadzący.   Telewizory w drewnianej obudowie. Przemowy i rezystancja.   Mit założycielski. Wielkie pieniądze za tanie łzy. Egzaltacje transformacji.   Musieliście tylko uwierzyć w wasz trud - zbyteczny.   Fabryki nieczynne.   Macie gumę balonową na pocieszenie, gram amfetaminy do herbaty, a w kieszeni - dziurawy guzik i bilet bezpowrotny do krainy przemytniczego pokolenia.   Już trzy dekady, a my wciąż - nieocleni.
    • Patrzę na to jako poeta i z przyjemnością czytam kolejny Twój wiersz, ale czytam także jako były kierownik placówki, który przyjmując ludzi do pracy czytał bardzo wiele różnych CV. Tu brakuje mi doświadczeń, osiągnięć, tego, co lubię, w czym czuje się mocna i mogę zainteresować pracodawcę. To w "Twoim stylu". Przykład: umiem rozpoznawać złych ludzi.... moim sukcesem jest osiągnięcie wewnętrznego spokoju, co pomaga współpracownikom.....   itd.    Puenta jest fajna i prawdziwa, bo CV to jedno a twarz i zachowanie kandydata - drugie. Pozdrawiam serdecznie.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...