Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słońce polubiło wakacje na wsi i polegiwało na pagórkach jak rozciągnięty kot na parapecie. W drzewach lśniły już pierwsze chmury kwiatów, co było zapowiedzią soczystych jabłek i wiśni. Ludzie kręcili się żwawiej i nawet psy poszczekiwały weselej. Smutne przedtem drogi poczęły zachłystywać się hałasem pojazdów udzielając łaskawego zezwolenia na rozjeżdzanie ich do woli, gdyż zimowa martwota przybiła je prawie do ziemi, jak człowieka depresja. Motyle wzlatywały jak tańczące madonny nad łąkami kąpiąc się w kolorach kwiatów, a drzewa przy drogach i wokół pól zdawałoby się szeptały i nuciły rzewne melodie. Ludzie poweseleli jak pszczoły i ruszyli się jak ze snu o śpiącej królewnie, do bajki o krasnolódkach, które dzielnie znosiły trudy dnia codziennego w zamian za jeden uśmiech swej królewny- wiosny. Stare utarczki wróciły między ludzi, co już zakipieli żywotnością w każdej działce życia. On posępniał, jak żuraw stojący długimi nogami w stawie, przypatrując się żabom, co wciąż skaczą wesoło i bawią się w kumkanie. I tylko on znał tajemnicę. I choć tkwiła w nim jak drzazga pod skórą , jednakże wyjąć jej nie mógł, bo ta drzazga była przeźroczysta i nikt by jej nie widział oprócz niego. Nikt nie uwierzyłby w jego tajemnicę. I nosił w sobie brzemię z którym nie wiedział co zrobić. Powiew wiosny tylko na chwilę go omusnął, bo podskórna woda przelewała się w nim jak potok rwący czasem, a czasem jak mgła, co rozchodzi się o poranku i znika, by znów powrócić następnego dnia. Smok rozpaczy drążył w nim korytarze, i zamiast radować się, przyoblekał się w maskę śmierci, co jak kwiat nocy zagnieździła się w jego duszy na dobre. W nocy był pożar. Spłonął dom, jego nie uratowali. Zabił żonę, po pijaku, w porywie złości, a rozgłosił po wsi, że go zostawiła, wyjechała do siostry.

Opublikowano

Dzięki asher. Napisałam cały poemat wierszem pod tytułem "Wieśniak" Potem już mi się znudziło(bo był nudny) i ciąg dalszy pisałam prozą (jako prozę?-Jak to "po polskiemu", bo jestem "w kropce"?) Piszę (to są próby)nowe opowiadania. Dziś mam dobry dzień, bo dostałam zawiadomienie o wyróżnieniu w ogólnopolskim konkursie poetyckim. To dla mnie duża radość.Wydadzą zbiorczy tomik pokonkursowy i mogę tam umieścić swoje wiersze. Pozdrawiam.
Mam ograniczony dostęp do internetu, bo nie mam podłączenia na całą dobę, więc nie mogę czytać wszystkiego tego, co chciałabym przeczytać na tej stronie. Myślę o założeniu tego podłączenia na całą dobę, ale trochę kosztowne. Tyle, że za to można korzystać do woli, więc rozpatruję.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
    • Aga, senne domeny Nemo denne - saga.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...