Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Trzymaj psy uczuć mocno
spuszczenie ich z łańcucha
to zbyt wielki luksus
*
zakręciłam zawór
bezpieczeństwa
czy bomba wybuchnie
*
twoje myśli są daleko
nie przy mnie
zimno
*
wyszłam marzeniom
naprzeciw za szybko
ich jeszcze tam nie było
*
śnieg w oczy wiatr w oczy
przemiły świat
a ja tego nie widzę
*
jak trudno unieść ciężar
nie swoich win
scedowanych bezapelacyjnie

Opublikowano

Propozyjca zmian wygląda następująco :

1

Trzymaj psy uczuć mocno
spuszczenie ich z łańcucha
to zbyt wielki luksus

2

zakręcam zawór bezpieczeństwa
ciekawe czy wybuchnie bomba

a myśli Twoje nie przy mnie
a myśli Twoje daleko

4

wyszłam marzeniom naprzeciw
zimno śnieg i wiatr w oczy

5

jak trudno unieść ciężar
nie swoich win

Kilka słów uzasadnienia

1 ) Unikajmy wyrażeń takich jak
" scedowanych bezapelacyjne ",
może to i mądre, ale bez duszne i wydaje mi się, że użyte
na siłę - ot tak, żeby było !

2) 5 strofa do wyrzucenia, a fuj - " On, Ona, ono, "
czyżby zespół Ich troje !?

3) z tymi gwiazdkami to też przesada, im mniej tym lepiej
chyba, że rzeczywiście - sytuacje, które otwierają są
nieodzowne dla utworu.

4) wierszyk nie jest najgorszy, kilka odwłań do utworów
Wielkich i znanych i coś się z tego wykluje.

5) ! :) !

Strzałka

Opublikowano

:) dziekuję e-m-e-m
propzycje dość ciekawe ...ten tworek ma już troszkę i zamieszczając go swego czasu napisałam, że trudno to nazwać wierszem, są to raczej luźne myśli :))
5) strofę mogę wyrzucić bez żalu
natomiast :) "scedowane bezapelacyjnie" swego czasu było dla mnie ważnym zwrotem hihi wcale nie na siłę
jeszcze raz dziękuję :))...przemyślę Twoje poprawki, a 5 usuwam :))
ama

Opublikowano

chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie, ja znalazłam:) nie lączylabym tego w jedną całosć, każda z tych myśli jest tak figlarnie zapisana, ze może być odzielna i jak wlaśnie tak to odbieram...

pozdrawiam
Agnes

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...