Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

- komuś już ślinka cieknie ..


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja w weekendy nie chodzę po lesie ... Ludzi więcej od grzybów. Wolę sobie zacząć od wtorku / środy - jak już zdążą wyrosnąć nowe po  sobotnio / niedzielnych żniwach. Na dodatek z nadzieją, że .. jak najmniej nazbieram. Bo później muszę je sam zagospodarować, albo .. rozdać sąsiadom, a to się też zdarza. Suszone mam jeszcze sprzed trzech lat.

Pozdrawiam.

Opublikowano

U nas prawdziwki to rzadkość, podgrzybki się głównie znajduje - w tym roku zdrowe, suche, w wydaniu jesiennym, że tak powiem. Jak od trzech lat się z teściami przybieram (grzybiarze weterani), tak zbiory z zeszłego tygodnia były najlepsze ze wszystkich wypadów, na jakich byłem - w pięć osób zebraliśmy siedem wiader i pół reklamówki (gość co wyjeżdżał przed nami tylko zrobił wielkie oczy na ten bagażnik):

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ale fakt, że czyszczenie to masakra nawet przy tak czystych grzybkach - nie powiem ile zajęło ;)

 

Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

U nas natomiast w tym roku (i w tych lasach, będących dawniej poligonem Armii Radzieckiej) najwięcej jest prawdziwków. Te ze zdjęcia zbierałem na porośniętym trawą dukcie - bez wchodzenia do lasu. To było niecałe 100 m spacerku. Wróciłem do samochodu z pełnym koszykiem borowików i reklamówką innego "sortu". Po prostu "potykałem" się o grzyby .. Wybieram się znowu w środku tygodnia (ode mnie 20 km) i zobaczę, czy coś znajdę.

Pozdrawiam

...

PS - ja nie za bardzo wchodzę do lasu, bo trzy drzewa na krzyż i się gubię - chodzę więc prostymi ścieżkami, bez zbaczania gdziekolwiek. Już mnie straż leśna parę lat temu szukała w lesie .. dobrze, że miałem z sobą komórkę i podałem im namiar na kamień graniczny, opisany liczbami.

.

Edytowane przez bronmus45
dopisano PS (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Wierzę. Słyszałem już wcześniej, że gdzieś w okolicach Koszalina któregoś roku rosło tyle prawdziwków, że podgrzybki się zwyczajnie omijało, bo szkoda było miejsca w koszykach. Zbiór jak na przebytą odległość naprawdę miażdży! -  my na ten bagażnik jakieś 6 godzin przemaszerowaliśmy. Lasy w okolicach Tworogu k. Tarnowskich Gór - sorki, że wcześniej nie podałem, ale Bączek też się nie pochwalił, gdzie i ile czego ;P

 

Serdeczności i jeszcze wielu tak bogatych zbiorów!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W okolice Jastrowia to ludziska przyjeżdżali pociągami "z Polski" na grzyby. A jak ja byłem po "ten koszyk prawdziwków" niedaleko Bornego Sulinowa, to samochodów przy drodze - wzdłuż ściany lasu - było chyba więcej, niż w niejednym miasteczku. Przy samochodach widać już było osoby pilnujące zborów w pełnych pojemnikach. Ja oczywiście je wszystkie ominąłem i pojechałem sobie parę kilometrów dalej i ... też znalazłem, mimo że to już było po dziesiątej rano.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

to fakt. W tygodniu mi się ciężko zebrać po robocie, byłem jeszcze w niedzielę popołudniem z dziećmi i ludzi kupa. Grzybów jednak tyle, że i tak wiadro w godzinę poszło. Dawno nie było takiego urodzaju, będzie co suszyć :)

Edytowane przez Bączek_Bączyński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      budując przekaz umiesz ładnie dobierasz słowa do treści 
    • @Gosława   Bardzo dziękuję!  Ale nie mam pojęcia czy to moje haiku ma "ręce i nogi". Czytałam japońskie haiku - są zupełnie inne, niż te, które są na portalu.  Serdecznie pozdrawiam. :))) 
    • @Atlas Taki mam zwykle dylemat gdy per Ty się do mnie peel odzywa, nawet jeśli wiem, że nie do mnie tylko na przykład do kogoś w swojej głowie.   Chodzi o to, że wtedy budzi się takie... Kimże jesteś, aby tak do mnie mówić jakbyś wiedział kim ja jestem? Czy lustro, które przykładasz mi do twarzy jesteś gotów przystawić do własnej i poddać się ocenie?   To jest pytanie w stylu: Kto ma prawo demaskować 'jakąś' prawdę o drugim?   Chyba, że cel jest taki, aby dokładnie taką emocję we mnie wywołać ;)
    • @Leszczym   Wiesz, ja w sieci nikogo takiego nie oglądam, nie szukam i się na nikim nie wzoruję. Bo tak naprawdę te wzory często nawet nie są prawdziwe. Porównujemy siebie do czegoś , co w tej formie po prostu nie istnieje. Dla mnie jest to jedno wielkie oszustwo i iluzja.  Coś takiego jak "być na topie" - w moim życiu nie istnieje!  Nawet napisałam tu wiersz o przyjaciółkach, które miały mi za złe taką postawę. :) 
    • @Jacek_Suchowicz obawiam się że na jednym kieliszku w moim przypadku by się nie skończyło

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kiedyś się tak z keżanką delektowałam nalewką z cukierków kukułek Nawet nie pytaj jak to się skończyło  Tzn znam z opowieści dalszy ciąg @Berenika97 ja mam ogromny szacunek do chłeba  Nauczyła mnie tego moja babcia  Zawsze robię znak krzyża przed napoczęciem  Jak spadnie to caluję  A jak widzę chleb wyrzucony przy kontenerze to go podnoszę i kładę w czystym suchym miejscu  Wiem że to może wydawać się dziwaczne i niezrozumiałe jednak dla mnie to niezwykle ważne gesty   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...