Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla wyrównania temperatury ciała
zakładam dzisiaj czerń
by przypomnieć
moc zapomnianego księżyca.
Oswoić się ze strachem.

Żeby wyrzucić całą zawartość mojej głowy
musiałabym
rozkruszyć pamięć
o tym, co niezdarzone.

Żeby podejść do świecy.
Zapalić ją na znak
włączenia ciała do akcji.
Należałoby zacząć żyć
nie tylko dla siebie.

Opublikowano

Zacznę od tego, że nie umiem komentować czyjejkolwiek twórczości. Coś jest, coś powstało, miało jakiś cel, zamysł autora był jasny. Nie będę analizować tego wiersza słowo po słowie, nie będę się czepiać pojedynczych słowek, które mi 'nie pasują'. Napiszę tylko o swoich emocjach. A one były jak najbardziej pozytywne. Podoba mi się jak zaczęłaś, aż chciało mi się czytać dalej. Podmiot liryczny wydaje mi się bliski. Bo i ja założyłam dzisiaj czerń, bo i ja cały czas oswajam się ze strachem. Widzę tu odrobinę mądrości, zdystanowania do siebie i prostotę, która mnie urzekła. Jak dla mnie- oby tak dalej!


Powodzenia i dobranoc;)

Opublikowano

ogień, czerń - ratunku! zalewaniśmy sa milionem wierszydeł wskazujących na to, że złota polska młodzież etapowo wchodzi w poezję: strach, męczennictwo, kontemplacja zblazowanych butelkowością standardów. pomocy - wołam! piszcie żesz o tym, co jest dobre lub lepsze! platońskie mimesis niech stoi nad Wami imperatywem kategorycznym!

niemniej pozdrawiam :)

Opublikowano

czerń mi nie przeszkadza: podmiot liryczny nie rzuca się w otchłań czarnej rozpaczy, i nie ginie w płomieniach miłosci-a to są te "ulubione" poetyckie frazesy.. dla mnie utwór na +. nieprzegadany, z wartościowa pointa-choć przydałby mu się jakis ":pazur" coś co nadałoby mu wyjątkowosci, pozwoliłoby mu się wbic w moją pamieć na dłuższą chwile...

Pozdrawiam
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
    • Czuje Marian gdzieś pod Tucholą, że straszliwie jajca go bolą. Tnie (krzyk długo się niesie) i porzuca je w lesie. Może doń się nie przypiedrolą.   *   Mutant Janek w pobliżu Abdery czuje ból jajec. Ma je aż cztery! Rżnie je tępym kozikiem, wieńczy dzieło swe krzykiem. Dobrze, że w lasach mamy kamery.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...