Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Powiedz mi że przejrzystość mnie ocali

To nie musi być prawda ale powiedz to!

Będę pisać godzinami kroki za krokami

 

A mnie  zapytaj o drogę

ja Ci pokażę głazy

dopiero ciosam

nie idzie szybciej pot

jest mi lekko 

bo to są tylko głazy

A może nie?

sama nie wierzę  przecież

 

 

 

Edytowane przez Magdalena
błąd (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie wiem czy Cię przejrzystość ocali, nie wiem w jakim sensie.

Chciałabym Cię rozumieć, w tym sensie jest mi potrzebna

Nie chodzi o ilość, tylko o jakość, o jasność, o sens. Lepiej powiedzieć czy napisać kilka zrozumiałych słów, które będą układały się w logiczny przekaz. Godzinami, o których wspominasz, owszem, ale nad jednym wierszem.

 

Magdusiu, Ciebie o drogę? Mamy różne cele i oczekiwania,

raczej mało podobne.

Napisałaś po raz kolejny coś dla mnie.

Dziękuję, tylko, no właśnie, znowu nieprzezroczyście.

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak piszę dla Ciebie to niezupełnie piszę dla Ciebie tylko do oczekiwań prostoty, ale dobrze zignoruj mnie tam gdzieś w ustawieniach i będzie ok, pozdrawiam serdecznie ciao 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czy to napewno dla Alicji?

 

Magdaleno zamieszanie ?pisz kobietko , pisz ile wlezie, nie chcą miodu będą mieli głazy.

to nie groźba , nic  z tych rzeczy , ale jak sami wolą...

 

zbawienie może trwać całe życie albo trzy minuty -Logika Boska , wiem powtarzam się

 

mozesz nie zrozumieć Madaleny  faktycznie 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zazdrośnie zerkneła

Lucy nosząca światło

Zaśpiewali o niej chłopcy 

 z grzywką na czterech

szła upadła Lucy

teraz nosi diamenty

Pani kusząca

Lucy jak i w niebie 

tak i na ziemi kusi

 

kobieta rasowa?

 

 

ps.

Inspiracje kto zna?

@Justyna Adamczewska

 

 

Edytowane przez Magdalena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Inspiracje wasze pochodzą z książek, filmów, YT, innych utworów ale nie potraficie zaispirować się własnymi przemyśleniami,

dlatego wasze wierszyki są śmieszne i bezsnsowne. Niby jest jakiś przekaz ale właściwie go nie ma.  Ot i cała prawda o waszym pisaniu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przy świecach zwróconych twarzą do Boga mówili o niej donośnym szeptem recytując słowa psalmów jak wyrok rozsiewany po świecie przez ów nienawistny wiatr  z zachodu   że snuła się po komnatach Csejte gdzie czarne lustra z obsydianu żywią się światłem słońca i duszami twoich ofiar które grzęzną w nich zduszone nieledwie do westchnienia w ciemności że przyodziana  we wstyd księżyca i pożądanie   naga   i upojona grzechem  niczym  wytrawnym winem aż po granice  czystego szaleństwa co noc zatracała się w dzikim  powabnym tańcu w objęciach  Moreny   że skąpana  we krwi młodych dziewic co jak żywica wytoczona ze sosny utrwalała jej młodość i piękno na podobieństwo  bursztynu   czuła się boginią z czystego alabastru gotową   dla samego kaprysu wynosić czy też obalać  bogów nie była  tą Elizabeth czarną orchideą pośród lilii o podciętych nadgarstkach   nie była  tą Elizabeth wyznającą noc dla rozkoszy skrytych w mroku nie była   krwawą hrabiną   była Erzsébet samotną wilczycą wśród sfory surowych szczytów Karpat była Erzsébet szeptuchą w jedwabiach nad przepaścią bezmiernej samotności   była córką Devany   umiała czytać  z liści dębów jak ze spłowiałych pergaminów i wsłuchiwać się w kamienie starsze  od krzyża stając się bogatsza o wiedzę ziemi której  nie dotknęła zaraza ani śmierć   w jej rękach dary  matki natury stawały się odpowiedzią na modlitwy chorych  i zatraconych w potrzebie uzdrawiała ciała tak kobiet jak i mężczyzn poskramiając febrę jak sztorm łabędzim skrzydłem i przywracała równowagę  duszom nadgryzionym przez mrok rozplatając zło niczym  splątane warkocze   potrafiła skutecznie wypędzać chłód wgryziony w dziecięce sny aż  do szpiku marzeń i wyłuskać gorzki owoc z łona dziewcząt tak  by mogły spoglądać  w lustro nie pękając na pół   jednak sama po żaglami księżyca  snuła się po ogrodzie pełnym ziół i dzikich kwiatów spoglądając w ciemność jak we własny portret łamiąc się chlebem z ciszą która była jedynym odzewem na  jej samotność  
    • fajne te tłumaczenia, @Andrzej P. Zajączkowski zamieniłbym nosił tam na - zanosił
    • @Poet Ka  tłumaczę oczywiście tak- ale tylko swoje wiersze pisane gwarą warmińską, przekładam na literacki, bo mam do tego prawo, jestem ich autorką, więc oddaję wiernie swoje myśli, to co "autor ma na myśli" czyli translację. Nie tłumaczę innych autorów- bo nie mam na to zgody autora lub jego spadkobierców ( tu wchodzą też prawa autorskie)
    • @Leszek Piotr Laskowski niesamowicie malarski...no i jak zwykle...solidny warsztat!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...