Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Skoro odebrałas za osobisty, to chyba jest przekonujący.., tak sobie to tłumaczę :) A  z "i" przed "ciszą" zrezygnowałam świadomie wierząc w domyślność czytelnika ;) Dziękuję Ci  za czytanie i wrażenia oraz pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Rozdzieliłam "w niej", dopiero teraz zauwazyłam, że zwróciłaś mi na to uwagę - dziekuję :) I przy okazji dodałam jednak "i" - a nich Ci będzie :))

Opublikowano

Witaj Duszko, wiersz o przemijaniu, a zarazem o stałości.

 

Tytuł - odejście - wersy:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Stałość, choć wiemy, iż przemijająca. 

 

Tu się zatrzymałam na dłużej:

 

Tu przypływ. 

 

Ostatnie wersy:

 

Taaak, być może nowe, na pewno? Życie, mimo iż "Poszedłeś dalej" 

 

Wiesz, znam taką historię - prawdziwą historię. 

 

Było sobie małżeństwo z dwójką dzieci. Pewnego dnia  mąż zmarł, a zbliżała się komunia Jego córeczki. Matka spytała swego ojca:

Jak ta Ania pójdzie do komunii? Starszy człowiek rzekł: Normalnie, w białej sukience. 

 

J. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Króciutka, ale jak brdzo głęboka i wymowna historia... Dziekuję Ci za nią, Justyno, bo, pomimo smutnej treści, dobrze mi robi. I również dziękuję Ci za analizę mojego wiersza - jest ciekawa, trafna i sprawiła mi radość :) Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To ciekawe... W odniesienu do dotychczasowego (sposobu) zycia pasowałoby rzczywiście "jeszcze", bo ten sposób wygasa, ale w odniesieniu do nowego, kiełkującego (sposobu) życia - pasuje "już" i ja pisząc własnie to drugie w sobie czułam.

 

Dziekuję Ci za czytanie i ten "inspirujący impuls" :) Pozdrawiam

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ludzie i budynki, konstrukcje techniczne; Leśnej dziczy zapędy; odruchy mechaniczne     płacze i krzyki;     nawyki behawioralne  Wojny, tchórze, złoczyńcy - Chemiczne leki oralne.   Głazy i oazy, pośrodku pustyni Zdobione witraże; halucynogenne fazy. Fachowcy, stolarze, wybryki     młodzieńcze; beztroskie zabawy   Dźwięki muzyki; Odgłosy sławy. Bomby, napady, wroga zawiści     pokoje kontrakty, rozmowy   Czyny chwalebne i akty nienawiści.   Obce kultury, lokalne stroje Podróże i wyloty; pieniężne machloje Puste ulice, przedmieścia warszawskie   Wiersze i Poezje; dzieła wybitne     trwałość, chaos, niepokój – Pochwały zaszczytne   Śmierci, zabójstwa, szpitalne zgony Szydercy, biurokraci i —     kościelne dzwony.   Wszystko było mi obce – bo Nic nie znaczyło. Wnoszę więc swe zapytanie,     Boś ile warci są „My”?         W oparciu o wiersz Rafała Wojaczka „W śmiertelnej potrzebie" Wraz z pokorną dedykacją do autora.
    • śliskie zmurszałe skały, w srebrnej trwając skali, powinnością zmęczone, brudne tkwią w oddali   woda między nimi śliska, zimna, nie mokra, płynie chytrze, wciąż wspomina każda przebyta,   te stopnie nierówno choć chwalą carpe diem ostatni po ostatnim, brzmi nullus dies est
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze to ujęłaś... bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Również dziękuję ;)   I pozdrawiam       Można tak powiedzieć :) Dzięki za wizytę.   Pozdrawiam :)       Też się nad tym zastanawiałem, ale miał wnieść dodatkową wartość. I teraz nie wiem czy działa... ale na razie go zostawiam :) Dzięki za uwagę.  Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka świat do góry biegunami...;)
    • Czekałam na pociąg, który odjechał minutę przed tym, jak przyszłam na dworzec.    Usiadłam na ławce, z której miłość mojego życia mogła wstać 10 minut wcześniej.    Znalazłam słowa, które zgubiły się 3 lata temu.   Puściłam rękę, która nawet nie chciała trzymać mojej.   Pożegnałam ludzi, którzy nigdy nie powiedzieli dzień dobry.    Wczoraj znowu topiłam się w przeszłości.   Cierpliwość ma mnie dosyć,  ściany mojego pokoju najchętniej by z niego wyszły.    Chcę wydusić z siebie wiersz, którym jeszcze się nie zakrztusiłam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...