Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nigdy nie miałam do czynienia z królami

Teraz wielkie korony oddają mi pokłon

Targane wiatrami dygają nieskładnie

Czule drażniąc ściemniały nieboskłon

 

Burzowe chmury toczą się groźnie

Raz po raz grzmiąc na alarm i trwogę

Błyskawic blask rozświetla krajobraz

Wskazując zgubionym właściwą drogę

 

Wartkie strumienie wzbierają w chaosie

Szumem  i pluskiem skandując melodię

Odżywiane z nieba zimnym potopem

Obmywają z trudu mocno a godnie

 

Zaszczyt z wierzchołka oglądać przyrody

Spektakl tak zręcznie przygotowany

Wzniesiony prostak z ludzkiego rodu

Wprost na królewskie leśne dywany

 

 

Edytowane przez Młoda (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Młoda - wiersz, nastrój fajny, lecz troszkę bym zmienił( bez urazy):

Burzowe chmury toczą się groźnie

Raz po raz hukając na alarm i trwogę

 

,,hukając" zmieniłbym na ,,grzmiąc" i:

 

Błyskawic blask rozświetla krajobraz

Wskazując zagubionym właściwą drogę

 

,,zagubionym" zmieniłbym na ,,zgubionym" - rytm :)

 

 i w ostatniej zwrotce - zwróć uwagę Młoda czytając głośno kilka razy pod rząd ,,zaszczyt ze szczytu" troszkę coś nie tego - a gdyby napisać: ,,Zaszczyt z wierzchołka oglądać przyrodę?  ;)  Przemyśl moje sugestie, a co do ostatniej zwrotki, bardzo kojarzy mi się z utworem, który niniejszym dołączam, pozdrawiam, miłego dnia życząc.  :))

 

 

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Bogdanie, dziękuję! Zarówno za trafny komentarz jak i za serce. 

 

Przemyślałam Twoje sugestię i rzeczywiście (oczywiście) wiersz brzmi lepiej w tej formie! Dziękuję :)

 

Dziękuję za utwór, przesłucham w wolnej chwili.

 

Również ciepło pozdrawiam! 

Opublikowano

Bardzo mi się podoba historia opowiedziana w Twoim wierszu i metaforyka, którą się posługujesz.

Tekst robi wrażenie. Przeszkadza mi tylko nierówna długość wersów - utrudnia wejście w rytm. 

W tym wierszu bym już raczej tego nie poprawiała - żeby nie zepsuć - ale to taka uwaga na przyszłość. :)

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@WarszawiAnka, dziękuję Ci za piękny komentarz :). Cieszę się że mój wiersz Ci się podoba.

Przyznam że nierówność wersów była troszkę celowa, chciałam wypróbować coś nowego. To raczej jednorazowy wyskok :)

Dziękuję! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ,, Eucharystia jednoczy  przyjmujących ją ,, 1 Kor.10 , 16-17    jak ocean łączy kropel wiele  tak Eucharystia  wiąże ludzi w kościele    dar wolności  Bóg nie wymusza  zaprasza    lubimy kochamy  po swojemu    świat  zamiast się radować  walczy    a jest  jest ... cudem  cudem  wartym miłości szacunku   rysy skazy rany widać z daleka  wolna wola … problemem   komunia łączy  owoc  życie w zgodzie  z sobą z Bogiem   Jezu ufam Tobie    6.2026 andrew  Czwartek, święto Bożego Ciała  
    • @hania kluseczka Peelek taki, że jednej chciałby dać miłość, a resztę nienawidzić.
    • @Alicja_Wysocka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...