Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miłość to siostra brat

tato mama - przyjaciel

a nawet ręka kata

 

miłość to wiatr grzechy

i kara płacz a czasem

niewiara 

 

miłość to szczerość

złodziejstwa garść

prawdy mówienie

niejeden raz

 

miłość to rzeka umyka 

jak czas ma wiele zalet

kurwa mać

 

miłość najpiękniejszą

bramą świata za którą

nie tylko porządek i ład

 

 

 

Opublikowano

Czytam kolejny Twój wiersz i widzę, że w każdym podobnie budujesz strofy, wyliczasz, powtarzasz. To nie zarzut, a jedynie spostrzeżenie.:)

tato* to wołacz, więc napisałabym tata* albo rodzice, żeby uniknąć brzydkiego rymu tata - kata.

Ręka kata to miłość... Zamyśliłam się nad tymi słowami.

I to kurwa mać* wyskakuje jak Filip z konopi, przynajmniej dla mnie:) Ale nie jestem przeciwna wulgaryzmom w wierszach, jeśli wzmacniają przekaz.

Serdeczne:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam i dziękuje za pochylenie się nad wierszem. 

Szanuje twoje zdanie ale zostanę przy swoim.

Miło że zaglądasz.

                                                                                     Uśmiechu dużo życzę.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak jest tak czasami. Ja tu odczytuję przemoc domową. Czasami maltretowane np. dzieci, tak kochają rodziców, ze znoszą ból. To przykre. Kiedyś napisałam wiersz o takiej miłości. Przytoczę może przy okazji. Twoje wiersze, Waldku, są proste, ale b. piękne. Samo życie opisujesz. Lubię Twoją poezję. Pozdrawiam. Justyna. 

 

O mam ten wiersz:

 

Edytowane przez Justyna Adamczewska (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Justynko -  miło cię widzieć -  dziękuje za komentarz i serduszko jest miłe.

Dobrze odczytujesz wiersz mimo że do łatwych nie należy .

                                                                                                    Miłego popołudnia ci życzę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam  -  a w moim wierszu tą bramą jest miłość - bez niej

 innych bram by nie było.

Dziękuję że zajrzałeś.

                                                                                                                      Pozd.

                           

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gra-Budzi-ka   Zegarek Korzeniowskiego nie musi się śpieszyć, skoro jego właściciel i tak wszędzie jest pierwszy przed czasem!   Choć czas płynie wartko w Szczecinie, U Mistrza - w całkiem innym  terminie. Gdy Robert przyspiesza, Zegarek się wiesza, Bo złapał zakwasy w sprężynie!  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Zgadzam się i przypadki są różne,  rodzice z znieczulicą, czyli rób co chcesz oraz tak zwane trudne dzieci.
    • @viola arvensis   nie przypuszczałem, że ktoś na to wpadnie.   Ty, Ty mnie nie zaskoczyłaś:)   ten wiersz to  doświadczenie numinotyczne z elementami jaźni głębokiej.   wydało mi się to najbardziej właściwe do opisania głębi stanu ducha.   można powiedzieć, że to jest właśnie trzeci wymiar duchowości o którym piszesz.   dziękuję:)   piękna sprawa:)  
    • Ucieszyłam się, nie powiem, choć to może raz ostatni: jeszcze krwawię, jeszcze płonę, jeszcze zbieram życia płatki. Jeszcze stara tak nie jestem, jeszcze okres mam, choć rzadki. Jeszcze kochać się chcę, jeszcze, choć na twarzy mam już zmarszczki. Menopauza jest jak memy: smutna, brzydka, uciążliwa,  chociaż czai się za rogiem -  to mnie jeszcze nie dobiła. Jeszcze walczę, jeszcze piszę, jeszcze płodzę dużo wierszy. Jeszcze w bólach rodzę wnioski, choć niektóre już się zeschły.  Jeszcze zdarza mi się kwitnąć. Jeszcze w lustrze się uśmiecham. Jeszcze zdążę i przekwitnąć, chociaż na to tak nie czekam.   Do młodości ody piszą. A kto śpiewa: Menopauzo?! skóra wiotka, piersi wiszą,  nie ma się czym chwalić bardzo. Jest wstydliwa i niemiła, potem rzuca na kolana. Nerwy stroi i rozstraja - menopouza niekochana. Jednak chcę jej oddać honor - wieńczy dzieło niczym ciąża. A to etap jest, nic złego,  każdy człowiek nim podąża.   Apeluje o uznanie innych stanów, więc i tego: meluzyno, melpomeno, menopauzo - moje meno!
    • @Wiechu J. K.   Ale można już winić za niechęć do edukacji w tej materii. To są rodzice z innego pokolenia, bardziej świadomego - mają pod ręką media, poradniki, psychologów, pedagogów.    A jednak  niektórzy są pancerno- odporni , bo oni wiedzą lepiej. Jak koleżanka - pedagog - próbowała wyjaśnić ojcu , że z synem, lat 13 powinien udać się do specjalisty, bo widzi symptomy depresji - to najpierw ją wyśmiał, obraził i stwierdził, że ma na to swoje lekarstwo. Czyli masz rację - "infekcja genetyczna", ale to ich nie usprawiedliwia. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...