Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                czy w labiryncie
                 połyskujących błękitnym światłem
                magicznych portali zapraszających
                                           wejdź
                             u nas będzie ci najlepiej
                                    od lat kilkunastu
                                po przełomie wieków
                    zaczniemy wzajem mniej zauważać

                                        new - tech
                                        know - how
                                           a więcej 
                                takiego z krwi i kości
                                          myślącego
                                           czującego
                                          pragnącego
                                 człowieka w człowieku

                                                                                                                                                                                                                      

                               

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                                   

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Także mam takie wrażenie, niestety - mało tego - z własnych obserwacji wyciągam konkluzję, że rośnie pokolenie jednorękich młodych ludzi, nierzadki jest widok młodego człowieka który np. jedną ręką przygotowuje kanapki a w drugiej nieodłączny smartfon. To jest chore... tak samo jak smartfon zastępujący od najmłodszych lat dziecku mamę, nianię, telewizor i relacje czysto międzyludzkie. Pozdrawiam Sylwestrze.  

Opublikowano

Hej:)

a może od kilkunastu lat* i bez wzajem*?

Uważam, że smartfon to najlepszy przyjaciel kobiety:)))

A tak na poważnie, to staram się, aby w moim domu dużo się rozmawiało, czytało książek i korzystało z uroków przyrody. Myślę, że warto powalczyć o drugiego człowieka:)

Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kei w lok: - o czym tu butny z... cokolwiek?      
    • @Trollformel   Świetna gra z czytelnikiem! Tytułowe „Nie ma mnie w tym zdaniu” przewrotnie staje się kręgosłupem całego utworu. Podmiot liryczny twierdzi, że go nie ma, a jednocześnie zakodował swoją obecność w samej strukturze tekstu - zupełnie jak w kwasie DNA, o którym pisze. Biologia, popkultura i czysta egzystencja zmiksowane w idealnych proporcjach. Bardzo fajny pomysł!
    • @violettaMiłość nie ma ograniczeń :)
    • @MIROSŁAW C.   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Łukasz Jurczyk   Emocje, jakie niesie Twój tekst są uniwersalne i ponadczasowe. Dla narratorki - kobiety wojna nie jest zaskoczeniem - była „długo ostrzona”, napięcie narastało od dawna. I o ile umysł może się przygotować na fakty, to ciało i zmysły nigdy nie są gotowe na fizyczne doświadczenie grozy.   Ciekawa jest ta strofa - „Niektórzy jeszcze spali. , Bogowie bywają , okrutnie praktyczni.” - jakby śmierć we śnie jest z jednej strony formą litości, z drugiej - dowodem na bezduszny pragmatyzm wyższych sił.   Powrót brata nie przynosi kobiecie ulgi ani radości - staje się dowodem na to, jak wojna deprawuje i niszczy ludzką psychikę. Brat przynosi łup zdjęty prawdopodobnie z martwego ciała. Między rodzeństwem wyrasta mur traumy. Pytania są zbyteczne, bo odpowiedzi są zbyt straszne, by wypowiedzieć je na głos.   Brat ogłasza, że „wygrali”, ale brzmi „jak dziecko”. Ten dysonans pokazuje, że pojęcia takie jak „zwycięstwo” czy „chwała” tracą rację bytu w zderzeniu z rzezią i grabieżą.   Na końcu przylatują kruki - symbol padlinożerców, śmierci i pola bitwy. Fakt, że pojawiają się wcześniej niż słońce, niesie miażdżące przesłanie- po tej nocy nie ma już nadziei. Świt nie przynosi wybawienia, a jedynie obnaża pobojowisko. Zwycięzcą nie jest żadna z walczących stron, a jedynie śmierć. No i na koniec znowu napiszę, że to fascynujący tekst i bardzo lubię jego symbolikę i przesłanie!   Słowa stały się ciężkie, jak te bransolety. Nie dźwignęliśmy ich  razem.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...