Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                czy w labiryncie
                 połyskujących błękitnym światłem
                magicznych portali zapraszających
                                           wejdź
                             u nas będzie ci najlepiej
                                    od lat kilkunastu
                                po przełomie wieków
                    zaczniemy wzajem mniej zauważać

                                        new - tech
                                        know - how
                                           a więcej 
                                takiego z krwi i kości
                                          myślącego
                                           czującego
                                          pragnącego
                                 człowieka w człowieku

                                                                                                                                                                                                                      

                               

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                                   

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Także mam takie wrażenie, niestety - mało tego - z własnych obserwacji wyciągam konkluzję, że rośnie pokolenie jednorękich młodych ludzi, nierzadki jest widok młodego człowieka który np. jedną ręką przygotowuje kanapki a w drugiej nieodłączny smartfon. To jest chore... tak samo jak smartfon zastępujący od najmłodszych lat dziecku mamę, nianię, telewizor i relacje czysto międzyludzkie. Pozdrawiam Sylwestrze.  

Opublikowano

Hej:)

a może od kilkunastu lat* i bez wzajem*?

Uważam, że smartfon to najlepszy przyjaciel kobiety:)))

A tak na poważnie, to staram się, aby w moim domu dużo się rozmawiało, czytało książek i korzystało z uroków przyrody. Myślę, że warto powalczyć o drugiego człowieka:)

Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...