Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                   czy                   

                 wpuścisz mnie

                do swojego intymnego świata

                  w którym miejsce jest tylko dla wybranych

                    gdzie ciężkie

                   brzemienne kwintesencją absolutu

                   nabrzmiałe grona spełnienia

                   obiecują upojne chwile
                      a niedopowiedzenia i wątpliwości
                      pętające moje myśli jak powoje
                       zmieniają się w pozbawione znaczenia

                             zeschnięte badyle
                       świat

                      w którym jak z rogu obfitości

                       czerpać mogę pełną garścią 

                      a pragnienie gasić trunkiem

                            w którym
                             w szkło zaklęte tkwią same pozytywne treści
                             Czy mogę być jednym z tych wybranych

                             proszę

                                   z pokorą i szacunkiem

                              uchyl

                                    aromatu i smaku podwoje

                              mój

                                 

 

 

                                    ogrodzie ukochany

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Droga Nawojka - po pierwsze - dzięki ogromne za cenną sugestię oraz serducho, po drugie - wciąż raczkuję, trochę po omacku - piszę od niecałego roku - kompletna amatorszczyzna i żywioł nie podparty fachową wiedzą (vide mój wiersz z przed chwili ,,Introspekcja")  :) po trzecie przy Was, jest nadzieja że coś z przydatnej wiedzy uda się przemycić. Pozdrawiam serdecznie.  :)  

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

O, to rzeczywiście króciutko, ale wierz mi, że czasem staż autora w pisaniu, nie jest adekwatny do jakości jego utworów, czego dowodem jestem ja:)

Próbuję pisać od prawie pięciu lat i cały czas się uczę:)

Uczmy się zatem od siebie nawzajem, od innych, a może kiedyś kogoś zachwycimy albo zaskoczymy:))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...