Koziorowska Opublikowano 30 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2019 Wróć do mojego snu w obawie przed przeszłością przyjmuję pozycję embrionalną tak będzie szybciej dla równowagi spoglądam w serce modlę się lecz już nie wiem do kogo pragnę zasnąć pierwszy raz od lat noc nie chce nadejść żywimy się krwią poety dźwigającego krzyż pióra przestań marzyć odzywa się niebo patrz pod nogi bo się potkniesz wróć do mojego snu tak dawno cię nie widziałam goniąc śmierć boimy się nie zdążymy dałam się schwytać w sidła zastawione przeze mnie na marzenia nadzieja nie mogę przełknąć tego słowa piecze w język pali w gardło pożyczysz krztynę ciepłego dotyku? tak zimno z tęsknoty za życiem wychodzę prędko stwierdzam nie warto wracam wymijam stojącą pod latarnią samotność och biedna nie wie kim jest z bezsiły i zapomnienia ukrywam się na strychu czuję się bezpiecznie 2
Bogdan Brzozka Opublikowano 30 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ,,wymijam stojąca pod latarnią samotność"... Piękne te Twoje metafory. :) Edytowane 30 Kwietnia 2019 przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Koziorowska Opublikowano 30 Kwietnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2019 @Bogdan Brzozka Cieszę się, że się podoba. ;) Pozdrawiam! :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się