Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pośród westchnień głębokich, jak łodyżka stokrotki,
Zanurzonych w srebrzystej księżycowej poświacie,
Wciąż mnie ciężar przytłacza, taki dziwny, bo słodki,
W świetle gwiazd roziskrzonych marzę wciąż o Agacie. 

 

W jej oczętach z bursztynu, chociaż raz móc utonąć, 
Perłą z rosy kropelek moczyć rzęsy w jaśminie,
Czereśniowym policzkom dać rumieńcem zapłonąć,
I niech czas jak miód gęsty, słodko powoli płynie.

 

Zapleść w warkocz bzu płatki, utkać pejzaż z poranka, 
Patrzeć jak iskra w oku ciągle wesoło tańczy,
Pełną garścią wciąż zrywać jej uśmiechy do dzbanka,
Tak promienne jak słońce albo miąższ pomarańczy. 

 

Nowy dzień wciąż od nowa, gdy przychodzi zaranie,
Przyodziewa krzew malin w wykwitniejsze szkarłaty. 
Lecz w wyścigu o piękność, nawet świt nie ostanie,
Bowiem przyjdzie mu przegrać z ślicznym liczkiem Agaty. 

 

Choćby nie miał niczego, zawsze będzie bogaty,
Kto właściwie odgadnie, jaka to kręta dróżka, 
Wśród bezdroży manowców wiedzie wprost do Agaty,
Do jej wiecznie płochego, kochliwego serduszka.

 

Próżno zatem gdzie indziej niespełnieni rycerze, 
W nieskończonej tułaczce najpiękniejszej szukacie,
Wiedzcie to, że poeta wyzna wam całkiem szczerze, 
Wszelka piękność dziewczęca jest zaklęta w Agacie.

 

Za tych wiele czułości jedna tylko zapłata, 
Która w sobie zamyka słodycz wszystkich ciasteczek. 
Czy uraczy mnie wdzięcznie urodziwa Agata,
Pocałunkiem różanych, karminowych usteczek ? 


 

Opublikowano

Gdybym był Agatą to pewnie by mi się spodobało :) Pozdrawiam. FK.

Opublikowano

Sympatyczna treść, kabareciarze mogliby s(wy)korzystać. 
Masz układ 7/7, ale może warto zrezygnować z jednaj sylaby, żeby zachować rytm w czytaniu. 

Westchnienia głębokie, jak łodyżka stokrotki(?) .. podobno w wierszu wszystko można.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 Dziwnie to u mnie wygląda, ale puszczam...
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey poems Poe i jego utwory oraz Lovecraft i jego mitologia i światy to całe moje życie. Dzięki opowiadaniom Poego sam stałem się pisarzem, oraz zacząłem interesować się kulturą gotycką. Poe jest moim ojcem, który mnie ukształtował. Każdy z moich przeszło dwóch tysięcy wierszy jest tylko i wyłącznie napisany dzięki temu że w wieku 11 czy 12 lat sięgnąłem po raz pierwszy po "Kruka" i "Zagładę domu Usherów"
    • @KOBIETA Mistyka cielesności… Sakralny przelot w intymność, sensualną i namiętną, jak dzikość nocy.
    • @Simon Tracy W końcu wiem, dlaczego od początku, czytając Twoje utwory, miałam nieodparte wrażenie, że jest w nich coś znajomego, w najlepszym sensie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Również uwielbiam Poego! Od razu zgadłam, którym z jego opowiadań się inspirowałeś.
    • Przeczytałem sześć wierszy – każdy dobry, lepszy od mojego. „Rozbiorę się całkiem i przejdę przez zimny trawnik”. Telefon oznajmił – umarł. Nosowym głosem, jak mówił literat - pisał o kocie -   słabo znałem człowieka, mniejsza z nim. Poszedłem słuchać Dat Dere. Co to takiego? Ta śmierć.   Widziałem wiele – w Lizbonie strach, mimo tabletek, szklanki whisky – irlandzki torf mam na języku, żaden ptak nie siada z podwiniętym skrzydłem. Lizbono, wielki prysznicu! Błądziłem, nie mogąc znaleźć Ginjinhy z shot-glass, chociaż zjechałem windą.   Żadnego pisania! Cierpię na anhedonię. Nie ma na to leków, w każdym razie niewiele. Nie słyszę rymów, rytmu, nut. Bach jest Händlem Ginsberg Sosnowskim – mylę postaci, rytm, rym, bez dwóch zdań – Gefühllosigkeit! Potrzebny wam tłumacz – ins Polnische?   Okres latencji snu, i snu REM wydłużyłem do granic, za nimi nic – urwisko. Małe statki zasypiają na Tagu, kołysząc fado na bakburtach.   Kto wymyślił wyliczanie wstecz, jakby dni przed miały znaczenie? Przedwczoraj i jeszcze przed widziałem cię - niosłaś torby pełne szmat. Miałem podejść, zapytać, co słychać. Nie rozmawiamy od lat. Od 2 lat   włóczę się. Drażni mnie kolor – ta zima, zgasły liście i ptaki na drzewach, ślisko. Czasami myślę, że tutaj od zawsze i przede mną – wieczna zmarzlina, ludzie zamknięci na cztery spusty, dwie apteki – zwykłe „dzień dobry” jest obojętną grzecznością. Nic,   chociaż w radiu każdy ma coś do powiedzenia. Zaprzyjaźniłem się z lokalną polityk – bez znaczenia, przypomina Ciebie – paplasz,   dlatego nie odbieram: wyjdziemy, czy dziś,  teraz? Twoja impulsywność męczy mnie. Wolę, gdy piszesz. Twoja pojedynczość jak u O’Hary, twoja mnogość. Wciąż Ty. Kocham  obrazy,   teatr, sztukę – przez jakiekolwiek s czy k, Kicz za 200 zł u kosmetyczki, nie ma Strzemińskiego, w muzeum dwie rzeźby Kobro pośrodku czegoś, co też jest suprematyzmem. Postawiłem lampkę na grobie obok upiornych, solarnych zniczy, potem u rodziców. Tli się, ostatkiem sił   piszę, dat dere, dat dere - jak u dziecka w głowie. Idę w kierunku trawnika zasypanego śniegiem. Zima. Słabo znałem człowieka ktoś powie, grzebiąc nogą dołek. Możesz wziąć tamtego dużego słonia (you can have dat big elephant over dere). Możesz go wziąć, potem.     @huzarc Dziękuję:)
    • @Radosław uwielbiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...