Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 (edytowane) Jeszcze żyję choć zwolniłem Tryb nie zawsze w głowie klika Jeszcze dycham choć powoli Bradykardia myśl połyka Jak ćpun patrzę z utęsknieniem Na stos pnących się tabletek Ból przestanie ściskać płuca Jeszcze chwila i odlecę Osioł jednak głos podnosi I pcham dalej wóz pod górę Zza chmur wyjrzy promyk słońca Znów kolejny dzień przeżyłem Edytowane 27 Marca 2019 przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji) 5
Gość Franek K Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Spójrzże na mnie ejże, ja ci się obejrzę, a nawet wyjrzę ;)
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 27 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Podziękował i Spąsowiał
Gość Franek K Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spoko. Nikt nie jest doskonały. Pozdrawiam. FK.
Gość Franek K Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 A jeszcze jedno mi się nasunęło. Poezja rządzi się swoimi prawami oczywiście, ale piętrzący powinien być raczej "się". Przemyśl. Mógłbyś zrezygnować z "na" ewentualnie. FK.
Marlett Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 odstaw prochy i tabletki niech serce mocniej zabije dla kochanej twojej kobiety PozdrawiaM. 1
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 27 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Odstawiłem tak jak zawsze Miesiąc minął bez tabletek Bez nich jednak coraz bardziej Błądzę zwalniam się telepię Jeszcze tylko scyntygrafia Wielki skaner fotki pstryknie Chyba że mi bradykardia Żart nie śmieszny jakiś wytnie Edytowane 27 Marca 2019 przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji) 1
jan_komułzykant Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Nie zakładam że przerzutkę jakąś masz choć ja od dawna na zwolnienia mam odtrutkę by swój kierat wciąż usprawniać żadnych smarów ni mazideł skrzydeł także nie przypinam wciąż korzystam z prostych wideł a te widły sąsiad trzyma gdy przez balkon jak szalony pryskam z objęć jego żony. porzuć prochy - drąż itepe jednak bacz by mąż ze złości nie zgrzał się nie potknął nie pękł nie nadrobisz zaległości ;) Wiem, że na tę dolegliwość to najgłupszy ze sposobów, ale śmiech to zdrowie, więc na zdrowie Marcin i nie dawaj się. 3
Alicja_Wysocka Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Peel do przytulenia. Serdeczności, Marcinie. 1
Deonix_ Opublikowano 27 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też mi to zgrzytnęło, a może tak: znowu szukam tęsknym wzrokiem stosu pnących się tabletek ? Tylko proponuję, oczywiście :) Lubię, gdy tak piszesz, nawet bardzo :))))))))) Ujęły mnie bradykardia i ściśnięte płuca, ale w ogóle cały wiersz super. I puenta mnie zaskoczyła. Spodziewałam się czegoś w rodzaju: "znów kolejny dzień pod murem" - albo czegoś w tym kształcie, a tu zonk, PL ma nadzieję, jeszcze nie wszystko stracone. Jest nuta optymizmu. Jeśli to Ty jesteś Peelem, to nawet dobrze, nie muszę się aż tak martwić przynajmniej. Choć, jeśli mam być szczera, to jako czytelniczka wolałabym jakieś druzgocące zakończenie :) Serdeczeństwa :)) D. 1
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 27 Marca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję byle do piątku. Coś mi tam z Kinga świtało w głowie Że tak powiem
Nata_Kruk Opublikowano 6 Kwietnia 2019 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ... niech podnosi głos jak najczęściej i... donośnie..;) Hej Marcin. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się