Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo dziękuję za tak oryginalne spojrzenie na ten tekst. :) To duży komplement. Ogromnie mi miło, że pisząc o własnych emocjach i przemyśleniach zdołałam stworzyć taką "ramę", w której inni mogą też umieścić własne przeżycia.

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Hmm... powiem Ci, że dzisiejszy świat jest bardzo ścisły, inżynierski. Moim zdaniem umysłom bardziej ścisłym żyje się dzisiaj łatwiej, bo dzisiaj właśnie taki jest świat. 

 

Natomiast czy można być artystą czy poetą i jednocześnie umieć dbać o swoje sprawy? Cóż... bywali tacy, którzy nie musieli tego robić, np. Słowacki :-) Nasz wieszcz grał na giełdzie i potrafił się z tego utrzymać, a nie pracował. No, ale to już bardziej ciekawostka, a wracając do meritum to myślę, że nie musi być w tym pytaniu sprzeczności. Z czegoś trzeba żyć i coś trzeba robić.

 

Dzisiaj mniej się czyta, bo jest TV czy Internet i pewnie nie dałoby się utrzymać artyście tylko ze swojej twórczości. No, przynajmniej byłoby to dużo trudniejsze niż choćby w czasach Słowackiego. :-)

 

Powiem Ci, że trochę szkoda. Nie wiem czy lubisz Cierpienia młodego Wertera, niemniej jednak w tej oto książce bohater pisał, że aby móc osiągnąć pełnię szczęścia w tym co się tworzy, artysta musi się w całości temu poświęcić.

 

W pełni podzielam to zdanie i w ogóle bardzo lubię tę książkę, choć jest powszechnie hejtowana. Tylko, ze wiesz... jak ma się całkowicie poświęcić twórczości ktoś, kto wraca ze zwykłej pracy kompletnie wyorany? No ale z czegoś trzeba żyć. 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To prawda, że dzisiejszy świat jest bardzo "techniczny". Miałam bardzo dużo kontaktu z inżynierami i muszę przyznać, że pod wieloma względami podobało mi się ich praktyczne podejście do życia, choć byli wśród nich również ludzie bardzo wrażliwi na kulturę, literaturę, muzykę... (Jednemu z nich dedykowałam wiersz "Być może nie uwierzysz" - załączam link poniżej :)

 

Przytoczona przez Ciebie wypowiedź młodego Wertera nadaje sztuce wymiar duchowy. Duchowość także, a może przede wszystkim domaga się wyrzeczeń. Święci to asceci porzucający świat dla wyższych wartości. Ale ja cały czas zastanawiam się, czy tak musi być... Bo ja chciałabym mieć i jedno - i drugie...:)

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ano właśnie, kurczę ja także :)))

 

Twój wiersz na pewno dzisiaj przeczytam, bo bardzo jestem go ciekaw ale teraz muszę znów przestawić mój bardziej humanistyczny umysł na ścisłą pracę, którą wykonuję. Tak, dokładnie tak. Aż sam się sobie dziwię... że jeszcze nie zwariowałem :))

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Marku, możesz ten wiersz zaprezentować na swoim blogu podpisując go moim pseudonimem (imienia i nazwiska na razie nie ujawniam, może kiedyś to zrobię) oraz podając link do niego:

 

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Marku, weszłam przed chwilą na Twój blog i widzę, że trochę zbyt pochopnie wyraziłam zgodę na publikację wiersza. Myślałam, że prowadzisz blog czysto poetycki, na którym zamieszczasz swoje wiersze. Widzę jednak, że zawiera on bardzo różne treści, a poezji niewiele. Dlatego mam prośbę, abyś pozostawił tam mój wiersz powiedzmy, przez tydzień, a później go usunął. OK?

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I tak też można, a tak przy okazji: jak się pani spało?   Łukasz Jasiński 
    • Ten tekst akurat pani dobrze wyszedł, a czytam tak:   Płakałam w nocy, nie słyszał mnie, unikał spojrzenia - nie chciał widzieć   miłości, a każdy płacz i każdy oddech  był tylko o nim i jęki moje pieśnią    pochwalną - zagrzmiały i przerażał  mnie - jego kamienny spokój - nocny,   już byłam dla niego wspomnieniem, fotografią - poszarpaną fatamorganą...   Mam nadzieję, iż zniknęła u pani samotność...   Łukasz Jasiński 
    • Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka, za długo się nie rozgadam. Co tam, orzechy łupisz lub inne wciąż o ogrodach kwietniowych sadach.   Jeszcze za rękę, magnolia, chłopiec z gitarą na plecach. Z miniatur zamek tak jak był stary fiołkowym runem przy Lelewela.   Spokojne to, co umyka — koci ślad muska parapet. Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkanie drzewa jakby czas statków do dobrych planet.         ***   zaopatrzeni na dzień śniadaniowych płatków w nowych sześć strun                    
    • @Sylwester_Lasota Ładnie dziękuję:-) Pozdrawiam również

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • To tak jak w tej rymowance...   Umarłe motyle systemu   Ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   oni: zamordowali ich - wolność, pozostała tylko piosenka ta i ta i ta, oni: zamordowali ich - wolność,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję...   Łukasz Jasiński (lipiec 2018)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...