Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pierwszy raz wrzucam gdziekolwiek coś co napisałam, ale jest druga w nocy a ja jestem cholernie samotna. Rytm jest zepsuty i sensu może też brakuje, ale trudno.

 

rzecz jest taka
że ludzie zwykle piszą takie rzeczy o jednej osobie
że serce im rozrywa w ten sposób, gdy myślą o jednej osobie
nie jest typowym ani mądrym opierać swój świat
na grupie ludzi którą ledwo znasz
dla których jesteś tylko jedną z osób gdzieś poznanych
z upływem dni wciąż tylko jedną z osób gdzieś poznanych

 

mi nie brakuje niczyjej uwagi
nie potrzebuję zajmować dużo miejsca
chcę tylko wiedzieć, że to miejsce jest moje
że gdy mnie nie ma i jest puste to nadal jest moje
może to wciąż za dużo, przecież staram się ograniczać
ja wiem, że nikt z was nie pisze o mnie wierszy
chciałabym też nie pisać o was wierszy

 

chyba po prostu z opóźnieniem przeżywam to
przez co musiała przejść każda gimnazjalistka
podczas gdy ja udawałam, że nie jestem gimnazjalistką
że wystarczy mi czuć ciepło przez szybę i przez chwilę
i nie dotyczy mnie ta śmieszna desperacja
żeby za wszelką cenę gdzieś należeć
wciąż nie wiem z jakiej racji miałoby mi się to należeć

 

i wyszło tak, że mam dwadzieścia dwa lata
a czuję się jak drzewo bez korzeni
zamiast żyć chwilą wciąż myślę o tym, co zostanie
mijają dni i mijam ludzi, i niewiele z nich zostanie
a ja gdzieś jestem zawieszona pod sufitem
i nawet rozhuśtana nie potrafię dotknąć ziemi
i nawet gdy się staram nie potrafię dotknąć kogokolwiek

Edytowane przez janedoe (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MigrenaJa mam skojarzenia z koncepcją miłości karmicznej.   To miłość z poprzednich wcieleń, którą musimy przepracować i dokończyć w życiu obecnym, gdyż pozostajemy, z jakichś powodów, w stanie nierównowagi. Jest bardzo intensywna emocjonalnie, ale nie zmierza do trwałego, szczęśliwego związku, gdyż jej celem jest kontynuacja lub zamknięcie czegoś, co rozpoczęło się w poprzednich cyklach życia. To są zazwyczaj relacje, które mają czegoś istotnego nauczyć. Wszystko, co się w nich wydarza, staje się lustrem, w którym należy dostrzec obszary wymagając uzdrowienia, zrozumienia, głębokich przemian. Niespełnienie to droga. I nawet, jeśli później każde z tych dwojga wyruszy już na własne ścieżki, karmiczne spotkanie nigdy w nim nie wygaśnie, nie zabliźni się.  
    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...